Resort rozwoju dał odpór biurokratom

Projekt skrócenia z 50 do 10 lat magazynowania w firmach akt pracowniczych został obroniony przed urzędniczym lobby.

Około roku zajęło Ministerstwu Rozwoju (MR) mozolne spieranie się z wieloma organami i instytucjami państwowymi i przekonywanie do planu ograniczenia firmom wielkiego obowiązku biurokratycznego — magazynowania aż przez 50 lat (najdłużej w Europie) akt pracowniczych. Resort rozwoju nie pozwolił oponentom na storpedowanie propozycji 5-krotnego skrócenia okresu (do 10 lat) oraz umożliwienia przechowywania dokumentacji pracowniczej w wersji elektronicznej. Z informacji, które uzyskaliśmy w ministerstwie, wynika, że projekt ten, będący ważnym elementem tzw. planu Morawieckiego, wkrótce ma zostać zaakceptowany przez rząd. — Na początku sierpnia przyjął go Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji. W ciągu najbliższych dni trafi do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Chcielibyśmy, aby rząd przyjął nasz projekt we wrześniu, po czym trafiłby on do Sejmu — mówi Paweł Nowak z biura prasowego MR. Dokładnie rok temu opisaliśmy gigantyczny opór, jaki projektowi znacznego ograniczenia „papierologii” stawiło biurokratyczne lobby. Ostra krytyka spadła ze strony niektórych ministerstw, organów państwowych, związków zawodowych. Na przykład resort pracy wytoczył działa w postaci rzekomego „ograniczenia skutecznościdochodzenia świadczeń emerytalno-rentowych”. Argumentował, że skrócenie 50-letniego okresu do 10 lat komplikowałoby obliczanie świadczeń emerytalno-rentowych. Resort spraw wewnętrznych obstawał, że dla służb mundurowych okres ten nie powinien być krótszy niż 30 lat. Ministerstwo Finansów chciało okresu 20-letniego. Komisja Nadzoru Finansowego wskazywała na 25 lat. Generalnie oponenci, szczególnie związki zawodowe, wskazywali, że tak znaczne skrócenie okresu obowiązkowegoprzechowywania dokumentacji pracowniczej niesie zagrożenie dla pracowników i skuteczności jego udowadniania przez nich stażu pracy na potrzeby świadczeń emerytalno-rentowych. Resort rozwoju cierpliwie tłumaczył swoje racje.

— Projekt jest skomplikowany od strony prawnej. Wymaga koordynacji wielu kwestii np. z resortami pracy, cyfryzacji, z ZUS-em oraz zbalansowania interesów przedsiębiorców, którym chcemy ułatwić życie. Ta ustawa musi też zabezpieczać prawa pracowników do uzyskania, nawet po wielu latach, świadczeń emerytalnych czy rentowych. Czasochłonne i pracochłonne było także opracowanie najbardziej skutecznego mechanizmu informowania pracowników i byłych pracowników o możliwości odbioru papierowej dokumentacji w przypadku, gdy pracodawca zdecyduje się na przechowywanie jej w wersji elektronicznej, a także po upływie obowiązkowego okresu jej przechowywania — wyjaśnia Paweł Nowak. Ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2019 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Resort rozwoju dał odpór biurokratom