Zapłacą takie kary, że odechce im się tej fuzji — tak przedstawiciele resortu skarbu ostrzegali Unicredito.
Sejmowa komisja skarbu, kierowana przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, przepytała przedstawicieli resortu skarbu, a także ochrony środowiska, na temat sytuacji w polskim systemie bankowym — w szczególności w instytucjach, o które obecnie rząd toczy bój z zagranicznymi inwestorami — Pekao i BPH oraz BOŚ. Posłowie byli ciekawi przede wszystkim tego, co zrobi Ministerstwo Skarbu Państwa, jeśli Unicredito Italiano (UCI) nadal będzie parło do fuzji Pekao SA z Bankiem BPH.
— Jeśli UCI będzie nadal dążyło do fuzji polskich spółek, to wystąpimy o zapłacenie kar umownych, które są zapisane w umowie prywatyzacyjnej tych banków — mówi Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu.
Uważa, że wysokość kar wstrząśnie finansowo grupą UCI. Jest przekonany, że z tego powodu Włosi wycofają się z pomysłu połączenia banków. Jednak nie chce ujawnić, jakiej wysokości kary umowne są zapisane w umowach prywatyzacyjnych Pekao i Banku BPH, ani jaką obecnie stanowią część wartości rynkowej tych spółek. Podkreśla, że zgodnie z umową prywatyzacyjną Pekao, UCI dopiero za trzy lata (w 2009 r.) będzie miało prawo kupić w Polsce instytucję konkurencyjną wobec tego banku. Dlatego teraz MSP domaga się, by sprzedało BPH.
Posłowie wysłuchali także informacji o zmianie w akcjonariacie Banku Ochrony Środowiska, z którego wycofuje się szwedzki inwestor SEB.
— Jest bardzo duże zainteresowanie zakupem akcji od SEB. Wśród chętnych są w większości pasywni krajowi i zagraniczni inwestorzy. W pełni akceptują oni proekologiczną misję BOŚ — tłumaczy Kazimierz Kujda, p.o. prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, drugiego z głównych inwestorów BOŚ.
Dla Pawła Szałamachy to przykład inwestora, który wycofał się po dwóch nieudanych próbach wrogiego przejęcia banku.
Nową strategię w BOŚ będzie wprowadzał Jerzy Pietrewicz, który wczoraj otrzymał zgodę KNB na objęcie fotela prezesa.



