Rewolucji nie będzie

Marcin Goralewski
24-06-2005, 00:00

Analitycy uważają, że KGHM powinien kierować ktoś pokroju Igora Chalupca z Orlenu. Do wyborów spółką porządzi jednak były wiceprezes.

Nie Andrzej Szczepek, lecz Marek Szczerbiak został prezesem KGHM. Sprawdziły się więc nasze przypuszczenia sprzed kilku dni, że najpoważniejszego kandydata może pokonać niechętne mu lokalne lobby.

Neutralna decyzja

Marek Szczerbiak jest zdecydowanie mocniej związany z regionem. Pełnił m.in. funkcje kierownicze w Urzędzie Wojewódzkim w Legnicy, był członkiem rady nadzorczej KGHM i dyrektorem należącej do spółki Huty Miedzi Legnica. Co dalej? Na razie nic.

— Zmiana jest absolutnie neutralna dla rynku. Wybór wiceprezesa oznacza kontynuowanie dotychczasowej polityki zarządu, choć przez inwestorów zagranicznych będzie on pewnie lepiej oceniany niż poprzednik — uważa Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

Gdy w internetowych portalach pojawiła się nieoficjalna wiadomość o zmianie prezesa, akcje spółki traciły na wartości ponad 1,5 proc. Przez kolejną godzinę kurs praktycznie się nie zmienił. Na koniec sesji za akcje spółki płacono 34 zł, o 0,87 proc. mniej niż w środę.

Giełdowi specjaliści powtarzają, że w KGHM potrzebne są głębsze zmiany. We wczorajszym wydaniu „PB” pisaliśmy, że partie, które za kilka miesięcy przejmą władzę, chcą zmienić prezesów w spółkach z udziałem skarbu państwa, m.in. właśnie w KGHM. Zmienić na lepsze?

— To trudne pytanie. Takie zapowiedzi może i są pozytywne, ale budzą też niepokój — dodaje Paweł Puchalski.

— W tym kontekście dobrze, że wczoraj rada nadzorcza wybrała osobę z zarządu — twierdzi Piotr Wiśniewski, analityk Amerbrokers.

Inna perspektywa

Analitycy podpowiadają, że KGHM powinna rządzić osoba spoza firmy, która na jej problemy spojrzy z inne perspektywy. Jako przykład podają Orlen i Igora Chalupca (choć politycy PiS tego prezesa też chcą odwołać).

— To byłaby bardzo dobra wiadomość, gdyby w KGHM powtórzyła się historia z Orlenu. Szczerze jednak w to wątpię. Polska Miedź jest bardziej upolitycznioną spółką, a dodatkowo bardzo silną pozycję mają związki zawodowe — mówi Piotr Wiśniewski.

Wybory już za trzy miesiące.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rewolucji nie będzie