Tym razem Kurski spieszył się – jak tłumaczył – na otwarcie swojego biura poselskiego w Olsztynie. Zatrzymano go na ulicy Sielskiej, tuż za wjazdem do Olsztyna od strony Ostródy. Obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 70 km na godzinę, a europoseł PiS-u jechał prawie 110 na godzinę.

None
Mandatu nie dostał, ponieważ chroni go immunitet. Policjanci mogli tylko
pouczyć go, by nie przekraczał więcej dozwolonej prędkości.
