- To rozczarowanie kiedy ministrowie finansów z wiodących krajów świata niespodziewanie nie są w stanie uzgodnić zobowiązania do antyprotekcjonizmu, który jest podstawą globalizacji – powiedział Roach, pracujący obecnie na Uniwersytecie Yale. – To oczywiste odzwierciedlenie zmiany kierunku polityki USA i oznaka, że amerykańska gospodarka wycofuje się z multilateralizmu. To niepokojące spotkanie – dodał.

Jego zdaniem, prezydent Donald Trump nie uważa globalizacji za siłę, która spaja świat, ale taką, która przynosi szkody amerykańskim pracownikom z klasy średniej.
Roach zwraca jednak uwagę, że „w świecie, który jest powiązany globalnym łańcuchem dostaw”, np. iPhone amerykańskiej firmy Apple ma części pochodzące z ponad 50 krajów.
- Likwidacja tego typu łańcucha dostaw może naprawdę cofnąć zegar dla takich firm jak Apple i innych, które działają w tak wielu krajach świata aby dostarczyć dobra i usługi konsumentom w niesamowicie niskich cenach – powiedział.