Robisz buy - back? Płać podatek

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2008-07-29 00:00

Według resortu finansów spółki przeprowadzające buy-back muszą odprowadzać podatek jako płatnik. Większość tego nie robi. Grożą im kary.

Złe wieści dla firm skupujących akcje własne w celu umorzenia

Według resortu finansów spółki przeprowadzające buy-back muszą odprowadzać podatek jako płatnik. Większość tego nie robi. Grożą im kary.

Mamy kolejną odsłonę w dyskusji na temat przepisów podatkowych dotyczących skupu akcji własnych w celu umorzenia. „Puls Biznesu” pisał o tym po raz pierwszy tydzień temu. Pokazaliśmy, że rynek kapitałowy skarży się na brak przejrzystości regulacji prawnych. Teraz głos w tej ważnej sprawie zabrało Ministerstwo Finansów.

W odpowiedzi na nasze pytania resort finansów stwierdził, że „osoby prawne, które dokonują wypłat z tytułu udziału w zyskach osób prawnych [czyli np. robią buy-back — red.], są obowiązane pobierać zryczałtowany podatek dochodowy od tych wypłat”. Krótko mówiąc — spółki powinny działać jako płatnik w razie skupu akcji w celu umorzenia, choć podatnikiem jest sprzedający papiery.

Firmy nie płacą...

Problem w tym, że wiele spó- łek przeprowadzających właśnie buy-back nie stosuje się do tych przepisów. Wiemy, bo je o to spytaliśmy. Przyczyną nie jest jednak niechęć do fiskusa, ale nieścisłość przepisów. Firmy tłumaczą, że skupując akcje bezpośrednio z rynku giełdowego, nie są w stanie odprowadzić podatku jako płatnik, ponieważ sprzedającym jest nieznany inwestor. Nie wiadomo więc, jaki osiągnął zysk.

— Nie wiemy, kto sprzedaje nam akcje, a to uniemożliwia nam odprowadzenie wymaganego podatku. Sytuacja nie jest jasna, dlatego kilka dni temu wystąpiliśmy do resortu finansów z pytaniem, jak mamy postąpić — mówi Andrzej Majchrzak, prezes Lenteksu.

Takie same argumenty przywoływał niedawno prezes Fam, a teraz wtóruje mu przedstawicielka Apatora.

— Skupujemy akcje bezpośrednio z rynku. Nie widzimy możliwości obliczenia i odprowadzenia podatku — wyjaśnia Jolanta Dombrowska, szefowa działu nadzoru korporacyjnego Apatora.

...ale zapłacą?

Z pytaniem do ministra finansów wystąpił też niedawno Elzab, a także Alchemia. Ta druga na wszelki wypadek zatrudniła jednak do buy-backu specjalnego pośrednika. Dzięki temu jest teraz w zgodzie z przepisami i odprowadza podatek. Na takie samo rozwiązanie zdecydował się Gant.

Co grozi spółkom, które nie stosują się do tych przepisów? Przede wszystkim fiskus może domagać się od nich wpłaty należnego podatku. Nie jest jednak jasne, czy będzie się domagać podatku uwzględniającego koszty uzyskania przychodu (czyli koszty nabycia papierów przez akcjonariuszy, którzy sprzedali akcje w buy-backu), czy też pełnego, 19-procentowego podatku dochodowego.

— W pierwszym przypadku odpowiednie organy, tak samo jak spółka, nie będą w stanie określić wysokości podatku. Drugi z kolei jest niekorzystny dla firm. Fiskus może bowiem stwierdzić, że skoro nie znały kosztów uzyskania przychodu, to są one równe zero. Należny podatek wyniesie więc 19 proc. od całości kwoty wypłacanej w ramach skupu — tłumaczy Piotr Majewski, prawnik z kancelarii Ożóg i Wspólnicy.

Grzywna i odsiadka

Niezależnie od tego, istnieje także zagrożenie odpowiedzialnością karną skarbową.

— Ciąży ona na osobach odpowiedzialnych za podatki w spółce, czyli na głównej księgowej i członku zarządu odpowiedzialnym za finanse. W najgorszym wypadku grozi im grzywna i dwa lata pozbawienia wolności — wylicza Piotr Majewski.

Buy-back, czyli sposÓb na spadki

Buy-back, czyli skupowanie przez spółkę własnych akcji po to, by je potem umorzyć. To dla firmy dobry sposób na zagospodarowanie wolnej gotówki — po operacji papierów jest mniej, więc firma ma lepsze wskaźniki (np. C/Z). Inwestorów cieszy z kolei otrzymany zastrzyk pieniędzy. Buy-back to również coraz bardziej popularna metoda na ratowanie spadającego kursu. Czy skuteczna? Czas pokaże, bo opinie są podzielone.

32

Tyle giełdowych spółek zaczęło buy-back lub ogłosiło taki zamiar...

1,86

mld zł ...a tyle maksymalnie wydadzą na ten cel. W tej kwocie największy udział ma Telekomunikacja Polska, która może przeznaczyć na skup akcji własnych nawet 700 mln zł.

133

mln zł Przykładowo, maksymalnie taki podatek powinna odprowadzić do fiskusa TP, jeśli rzeczywiście wyda na buy-back 700 mln zł (a tak zapowiada). Podatek będzie mniejszy, jeśli firma udokumentuje koszty uzyskania przychodu.

Magdalena

Graniszewska