Robot mniejszy od muchy

Aleksandra Rogala
17-05-2018, 22:00

Wygląda niepozornie — można go zgnieść jednym palcem, jak komara. Lepiej jednak tego nie robić, bo pod postacią uporczywego insekta kryją się najnowsze osiągnięcia techniki.

University of Washington zaprezentował w tym tygodniu RoboFly — najnowsze dzieło inżynierów. To bezprzewodowa, latająca maszyna o wyglądzie owada. Jest niewiele cięższa od wykałaczki.

Zobacz więcej

fot.Mark Stone-University of Washington

— Dotychczas koncepcja bezprzewodowych robotów o wielkości owada była dziedziną science fiction. Zadawaliśmy sobie pytanie, czy kiedykolwiek będziemy w stanie uruchomić je bez kabla — mówi Sawyer Fuller, asystent profesora na wydziale inżynierii mechanicznej University of Washington (wcześniej pracował nad robotami-insektami na Harwardzie, gdzie powstały roboty-pszczoły).

Było to możliwe dzięki zastosowaniu wąskiej wiązki laserowej, która zasila robota. Jest wycelowana w ogniwo fotowoltaiczne, przymocowane nad nim i zamieniające światło lasera na elektryczność. Zamontowali też w robocie elektroniczny mózg — wmontowane w obieg elektryczny urządzenie (mikrokontroler), które steruje ruchami skrzydełek. Na razie RoboFly potrafi tylko wystartować, podbijając się do góry jak helikopter, i wylądować, ale zespół pracuje nad tym, aby zmodyfikować, do tak, żeby utrzymywał się w powietrzu i latał swobodnie. Zadaniem inteligentnych robotów-insektów, jak można łatwo się domyślić, jest szpiegowanie, choć niekoniecznie przez agencje wywiadowcze. Rolnicy mogliby je wykorzystać do kontrolowania wzrostu upraw na bardzo rozległych polach, znacznie taniej i łatwiej niż za pomocą samolotów.

Dzięki takim „insektom” można byłoby też dotrzeć do trudno dostępnych przestrzeni, np. zidentyfikować miejsca wycieku gazu w skomplikowanych instalacjach. W przeciwieństwie do starszych i okazalszych kuzynów — dronów, nie mogą wykorzystywać śmigieł. Są za małe i za delikatne, żeby je udźwignąć. Jedyny sposób, w jaki mogą unieść się nad ziemię, to łopotanie sztucznych, malutkich skrzydeł, niemal jak u prawdziwych owadów. Największym wyzwaniem dla amerykańskich inżynierów było jednak zamontowanie skomplikowanej elektroniki w konstrukcji wielkości ważki. 23 maja zespół ma zaprezentować wynalazek na konferencji „The Team International Conference on Robotics and Automation” w Brisbane w Australii. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Robot mniejszy od muchy