Rodzi się gdański park przemysłowy

Pomorska strefa ekonomiczna czeka na finał rozmów ARP z Ukraińcami. Stocznia i GSG Tower mogą być filarami powstającego parku firm morskich.

Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) chce, by Stocznia Gdańsk oraz GSG Towers, których jest udziałowcem, współpracowały z firmami działającymi i planującymi zainwestować na dawnych stoczniowych gruntach, należących obecnie do Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (PSSE). Firmy mogą wspólnie budować statki, elementy wież wiatrowych oraz inne morskie konstrukcje.

Ukraińscy inwestorzy, kontrolujący obie spółki, zapowiadają natomiast budowę łańcucha polskich kooperantów, którzy także będą wspólnie realizować dochodowe kontrakty związane z budową konstrukcji, oraz być może statków, dla sektora offshore. Władze strefy czekają, czy inwestorzy uzgodnią wspólny plan, czy też rozstaną się i każdy będzie realizować własny.

— Jesteśmy na etapie wypracowania wspólnej strategii dla terenów Stoczni Gdańsk. Musimy poczekać na porozumienie ze stroną ukraińską. Opracowanie strategii może zająć kilka miesięcy. Dopiero rozpoczęliśmy rozmowy z ARP i Ministerstwem Rozwoju. Wspólnie z partnerami: skarbem państwa i prywatnymi spółkami, bo nie wyobrażam sobie braku kapitału prywatnego, musimy rewitalizować te tereny dla sektora okołostoczniowego. Zobowiązaliśmy się do tego, przejmując je — mówi Paweł Lulewicz, wiceprezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Montex i dwóch chętnych

Strefa objęła 23 ha stoczniowych terenów w 2014 r., a ich wartość wyceniono na ponad 100 mln zł. W ubiegłym roku pojawił się pierwszy inwestor: Montex Shipyard, spółka zajmująca się budową jednostek offshorowych. Otrzymał ze strefy zezwolenie dotyczące budowy na 3 ha  zakładu wielkogabarytowych konstrukcji stalowych oraz zainwestowania w najbliższych latach 20,6 mln zł. 

Piotr Dębowski, jeden ze wspólników Montex Shipyard, pozytywnie ocenia koncepcję biznesowej współpracy spółek stoczniowych i rozwijanie strefowego parku przemysłowego, ale do czasu zakończenia rozmów ARP i strony ukraińskiej nie chce mówić o szczegółach.

— Rozmawiamy także z dwiema dużymi firmami z branży zainteresowanymi inwestycjami — dodaje Paweł Lulewicz, ale szczegółów także na razie nie ujawnia. Strefa ma 30 mln zł na inwestycje w infrastrukturę, jednak będzie budować ją dopiero, kiedy w strefie pojawią się nowi gracze.

Krajowa konkurencja

Branżowi eksperci podkreślają, że jeśli Stocznia Gdańsk, a także GSG Towers mają być podmiotami łańcucha firm działających w parku przemysłowym, muszą zdobyć zamówienia. W segmencie wież wiatrowych zapotrzebowanie klientów jest spore. Trudniej poradzić sobie na rynku stoczniowym. Niezbędne będą zamówienia ze spółek skarbu państwa. Jednak od kilku miesięcy potencjalni zleceniodawcy sygnalizują lokowanie ich w stoczniach szczecińskich należących do Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Pierwsze, na prom dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, zostało już nawet zakontraktowane w stoczni Gryfii, ale jego realizacja na terenach Szczecińskiego Parku Przemysłowego idzie jak po grudzie. Jednym z warunków powodzenia restrukturyzacji gdańskiej stoczni może więc być podjęcie przez rządowych urzędników i menedżerów państwowych firm decyzji o zleceniu jej realizacji kontraktów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska, Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rodzi się gdański park przemysłowy