Rodzina Solorzów będzie czuwać

opublikowano: 17-01-2019, 22:00

Tobias Solorz nie będzie prezesem Cyfrowego Polsatu – zajmie się nadzorem

Cyfrowy Polsat będzie rodzinny w nowym wydaniu. Na czwartkowym posiedzeniu rady nadzorczej giełdowej spółki Tobias Solorz złożył rezygnację ze stanowiska prezesa. Ma kierować konglomeratem medialno-telekomunikacyjnym do końca marca. Potem zastąpi go wybrany przez radę nadzorczą Mirosław Błaszczyk, który obecnie jest prezesem Telewizji Polsat.

Tobias Solorz od początku dekady pracował na stanowiskach
menedżerskich w grupie ojca — Zygmunta Solorza. Najpierw był szefem Polkomtela,
operatora sieci Plus, a przez ostatnie trzy lata zarządzał Cyfrowym Polsatem,
który w tym czasie m.in. przejął kontrolę nad Netią, Eleven Sports i Premium
Mobile. Teraz zajmie się „nadzorowaniem realizacji długofalowej strategii”.
Zobacz więcej

NOWE WYZWANIA:

Tobias Solorz od początku dekady pracował na stanowiskach menedżerskich w grupie ojca — Zygmunta Solorza. Najpierw był szefem Polkomtela, operatora sieci Plus, a przez ostatnie trzy lata zarządzał Cyfrowym Polsatem, który w tym czasie m.in. przejął kontrolę nad Netią, Eleven Sports i Premium Mobile. Teraz zajmie się „nadzorowaniem realizacji długofalowej strategii”. Fot. Piotr Fotek

Zmiana ta — jak informują przedstawiciele spółki — jest elementem „wzmocnienia nadzoru właścicielskiego i struktur zarządczych w grupie Zygmunta Solorza”. Miliarder ma wraz z synami — Tobiasem i Piotrem — koncentrować się na czuwaniu nad całą grupą kapitałową.

— Nadszedł czas kolejnych, zaplanowanych na wiele lat wyzwań dla grupy. Dlatego razem z Tobiasem oraz Piotrem będziemy wspólnie nadzorować realizację długofalowej strategii z poziomu właścicielskiego. Zarządzanie spółkami grupy powierzymy sprawdzonym menedżerom — mówi Zygmunt Solorz, cytowany w rozesłanej przez grupę informacji prasowej.

Ojciec i synowie

W Cyfrowym Polsacie od początku karty rozdaje Zygmunt Solorz, który dzięki telewizji, rozbudowywanej potem o inne biznesy, stał się jednym z najbogatszych Polaków i najbogatszym inwestorem indywidualnym na polskiej giełdzie.

Miliarder poprzez kilka spółek, zarejestrowanych przede wszystkim na Cyprze, ma 57,34 proc. akcji grupy i 66 proc. głosów na walnym zgromadzeniu. Nie zasiada już jednak w radzie nadzorczej, której przez lata przewodniczył — w październiku 2016 r. złożył rezygnację, by „skupić się na tworzeniu strategii oraz nadzorze nad ich wdrażaniem dla wszystkich spółek grupy kapitałowej”. Tobias Solorz, starszy syn, przejął stery w Cyfrowym Polsacie w grudniu 2015 r. Wcześniej — od września 2014 r., gdy stanowisko prezesa sprawował Tomasz Gillner-Gorywoda — był członkiem zarządu. Od 2011 r. zasiadał też w zarządzie Polkomtela, operatora sieci Plus, którego prezesem został w lutym 2014 r.

— Tobias wspierał mój pomysł na inwestycję w Polkomtel, co było początkiem pierwszej w Polsce i być może nawet na świecie firmy, która łączy media i telekomunikację. Była to moja wizja, którą Tobias jako prezes całej grupy Polsat skutecznie realizował przez ostatnie siedem lat. Otrzymał też ode mnie zadanie konsolidacji różnych biznesów grupy w trudnym i wymagającym konkurencyjnie otoczeniu, pod silną presją finansową — mówi Zygmunt Solorz.

Piotr Żak, drugi syn miliardera, jest obecnie członkiem rad nadzorczych Cyfrowego Polsatu, Telewizji Polsat oraz Netii. Zgodnie z komunikatem grupy, „od kilku lat swoją aktywność koncentruje w sektorze nowoczesnych technologii, w szczególności tworząc i rozwijając projekty związane z wykorzystaniem potencjału mediów internetowych i tradycyjnych czy rozrywki internetowej”.

— Wprowadzane zmiany pozwolą efektywniej wykorzystać synergie między spółkami. Z pozycji rady nadzorczej będziemy w stanie wspierać ten proces, równocześnie poświęcając więcej czasu na realizację długoterminowej wizji grupy — mówi Piotr Żak.

Wierni menedżerowie

O ile na poziomie nadzorczym nad biznesem Polsatu i innych spółek ma czuwać rodzina Zygmunta Solorza, o tyle w zarządach będą zasiadać menedżerowie, do których miliarder ma zaufanie.

— Podjęliśmy decyzję o postawieniu na menedżerów, których znam od wielu lat i którzy doskonale zarządzali moimi biznesami — mówi Zygmunt Solorz.

Mirosław Błaszczyk to menedżer z wieloletnim doświadczeniem w grupie. Od 2007 r. był prezesem Telewizji Polsat. Wcześniej był w niej prokurentem i dyrektorem biura zarządu, pełnił też m.in. funkcję zastępcy dyrektora generalnegoPTC, operatora sieci Era (w latach 2005-06).

— Z Zygmuntem Solorzem pracuję od ponad 30 lat, dzięki czemu doskonale znam wszystkie kluczowe obszary naszej działalności, poczynając od telewizji, którą miałem przyjemność kierować przez ostatnie 12 lat, poprzez platformę cyfrową aż po telekomunikację — mówi Mirosław Błaszczyk.

Jednocześnie na stanowisko wiceprezesa Cyfrowego Polsatu został awansowany Maciej Stec, dotychczasowy członek zarządu spółki. Telewizją Polsat natomiast będzie kierował Stanisław Janowski, który ostatnich 12 lat spędził w biurze reklamy tej spółki i był dyrektorem zarządzającym Polsat Media. © Ⓟ

Miliarder i jego imperium

Zygmunt Solorz od lat jest w czołówce rankingów najbogatszych Polaków. Rok temu w zestawieniu „Forbesa” był trzeci z majątkiem szacowanym na 10,2 mld zł. W ostatnim zestawieniu giełdowych miliarderów, przygotowywanym przez „Puls Biznesu”, zwyciężył po raz piąty z rzędu, a jego majątek ulokowany w notowanych na GPW akcjach wyceniliśmy na 8,86 mld zł. Perłą w inwestorskiej koronie jest oczywiście Cyfrowy Polsat, który rozrósł się z jednego kanału telewizyjnego do medialno-telekomunikacyjnego konglomeratu. Oprócz wielu kanałów telewizyjnych i radiowych do grupy należą duże polskie telekomy, mobilny Plus i stacjonarna Netia, jedna z największych w Europie platform satelitarnych, silna internetowa platforma wideo Ipla i inne spółki. Wśród aktywów miliardera jest też wycofany z giełdy holding Elektrim, za pośrednictwem którego Zygmunt Solorz kontroluje m.in. giełdowy Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, a także Port Praski, czyli duży projekt deweloperski na prawym brzegu Wisły w Warszawie. Jest też m.in. znaczącym akcjonariuszem ATM Grupy, największego niezależnego producenta telewizyjnego w Polsce.

Sukcesja wchodzi w krew

30 lat po rozpoczęciu kapitalistycznych przemian w wydaniu III RP w kolejnych przedsiębiorstwach — od największych grup po małe i średnie firmy — dochodzi do zmian pokoleniowych. Już kilka lat temu taką zmianę zaplanował Jan Kulczyk. Przejęcie sterów w Kulczyk Investments przez Sebastiana Kulczyka zapowiedziano z kilkunastomiesięcznym wyprzedzeniem, by Dariusz Mioduski, ówczesny szef spółki, mógł wprowadzić następcę we wszystkie szczegóły. Sukcesję mają też za sobą inne znane polskie firmy. Mikołaj Placek od lat jest prezesem stworzonego przez ojca Oknoplastu, jednego z największych producentów okien w Europie.

Tomasz Domogała przejął stery Famuru, producenta maszyn górniczych, tuż po studiach — choć jak twierdził w wywiadach, wolałby poczekać. Sukcesję przyspieszył stan zdrowia ojca. Kierowanie Tele-Foniką, największym producentem kabli w naszym regionie, Bogusław Cupiał powierzył córce Monice Cupiał-Zgryzek przed trzema laty. Wcześniej była wiceprezesem. Sukcesję zaplanowali też inni. Adam Rozwadowski, kierujący Enel-Medem, stopniowo przekazał władzę synom. Podobnie jest w rolno-spożywczej grupie Zbigniewa Komorowskiego, którego syn kieruje od lat mleczną częścią, czyli Bakomą. W ubiegłym roku plan sukcesji w Comarchu przygotowało małżeństwo Filipiaków, podobne kroki podjęli też główni akcjonariusze LPP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu