Rogers: na dolarze może być bańka

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2015-12-24 11:55

Jim Rogers ostrzega inwestorów przed „bańką spekulacyjną” na dolarze, którego fundamenty są słabe.

- USA są strasznie zadłużonym krajem. Mają największy dług w historii świata – powiedział Rogers, jeden z najbardziej znanych inwestorów na świecie. - Amerykański dolar nie ma dobrych fundamentów. Ale kiedy dochodzi do zawirowań ludzie uważają, że dolar jest bezpieczną przystanią. Oczekuję, że sytuacja się pogorszy i dolar pójdzie w górę, a już jest przewartościowany, co może przekształcić się w bańkę – dodał. 

Jim Rogers nie kupi akcji Facebooka, bo będą dla inwestora za drogie
Jim Rogers nie kupi akcji Facebooka, bo będą dla inwestora za drogie
None
None

Rogers powiedział, że planuje wówczas sprzedawać dolara.

- Co kupię? Nie wiem, złoto lub chińskie renminbi – powiedział.

Rogers spodziewa się wyhamowania wzrostu gospodarczego na świecie.

- Oczekuję, że niemal wszystkie gospodarki na świecie spowolnią. W Ameryce mamy blisko sześć czy siedem lat bez korekty w gospodarce, czy na rynkach. To zbyt długo. Normalnie mamy korekty co cztery do siedmiu lat w USA. Dlatego to trwa zbyt długo – powiedział. 

Rogers podkreśla, że zadłużenie coraz bardziej rośnie, a jednocześnie wielu partnerów handlowych USA doświadcza hamowania wzrostu gospodarczego lub recesji. 

Oceniając niedawną decyzję Fed o podwyższeniu stóp procentowych, Rogers uważa, że spowoduje ona więcej złego niż dobrego.

- Fed to głównie biurokraci i akademicy. Nie wiedzą zbyt wiele. Pierwsza podwyżka stóp niewiele znaczy. Dopiero przy trzeciej należy zacząć się martwić. Jeśli Fed podniesie stopy trzy czy cztery razy, wtedy zwykle jest już po rynku akcji. Więc obserwujcie, martwcie się i bądźcie przygotowani – powiedział Rogers.