W przypadku kiedy stan światowej gospodarki poprawia się, surowce mogą przynieść fortunę. Z kolei jeśli z gospodarką nie jest za dobrze, są uprzywilejowane, ponieważ oni (banki centralne – red.) będą drukować coraz więcej pieniędzy, a surowce są zabezpieczeniem przed inflacją – tłumaczy prezes Rogers Holding.
Rogers daje przykład ropy, która będzie kontynuowała wspinaczkę, nawet jeśli ceny przekroczą 150 USD za baryłkę, dopóki nie zabraknie tych co wierzą, że surowiec jest skazany na zwyżkę.
Zbliżamy się do końca znanych nam rezerw ropy, to prosty fakt, przemawiający za drożeniem surowca – mówi Jim Rogers.
Aktywa w rodzaju ropy i miedzi są dobre z zasady mimo cyklicznych wahań – dodaje.
Pierwszy raz od lata 2009 r. złoto nie przewodzi obecnie zwyżce na rynku surowcowym. Wskazuje to na istotne zmiany do jakich doszło w światowych finansach w ostatnich miesiącach po tym jak doszło do odbicia w amerykańskiej gospodarce, która staje mocniej na nogi – wyjaśnia z kolei Goldman Sachs w raporcie publikowanym przez Pragmatic Capitalism.
Ta zmiana ma zasadnicze znaczenie w naszej prognozie na 2011 r. Zakłada ona wejście rynku surowcowego w cykl wzrostowy i powiększenie hossy w rolnictwie rozpoczętej w 2010 r. – wyjaśnia Goldman Sachs.
WST, Moneynews