Rok 2000 zacznie się już za miesiąc
Ochrona przed komputerową zapaścią w energetyce
BEZPIECZNY ROK 2000: Należy jednak pamiętać, że bezpieczne przejście granicy tysiąclecia może zagwarantować tylko zgodność wszystkich elementów systemu, a więc softwareŐu, samego komputera i systemu operacyjnego oraz aplikacji — przypomina Konrad Makomaski, prezes Informixa. fot. Borys Skrzyński
Nadejście nowego milenium może okazać się problemem dla kluczowych działów gospodarki, w tym energetyki. W zakładach energetycznych pierwsze problemy związane z tzw. bombą milenijną mogą się zacząć na początku 1999 roku.
Odbiorcy indywidualni w przyszłym roku otrzymają pierwsze rachunki za energię elektryczną, na których pojawi się data z rokiem 2000. System komputerowy nieprzystosowany do prawidłowej interpretacji tej daty nie będzie mógł tych rachunków rozliczyć. Wystarczą dwa miesiące, by zakłady energetyczne stanęły w obliczu utraty płynności finansowej.
Powrót inkasenta
Nieco lepiej może być w przypadku dużych klientów. Ponieważ jest ich znacznie mniej niż odbiorców indywidualnych zakłady energetyczne będą mogły rozliczyć je „ręcznie” na papierze. W przypadku odbiorców indywidualnych oznaczałoby to zmobilizowanie armii inkasentów.
Podatne na awarie związane z rokiem 2000 są także stosowane w energetyce aplikacje wspomagające zarządzanie finansami, gospodarką materiałową, środkami trwałymi oraz kadrami. Unieruchomienie systemu finansowo-księgowego oznaczałoby dla zakładów energetycznych znacznie większe straty niż awaria systemu rozliczeń małych odbiorców.
Sytuacja jest poważna
Połowa zakładów energetycznych wyposażona jest w system sterowania wyprodukowany przez Hewlett-Packarda — UX 9.04, który nie spełnia wymagań roku 2000. Producent zaleca więc użytkownikom wdrożenie nowszej wersji — UX 10.20. Wiąże się to z koniecznością wymiany oprogramowania Informix, z którego korzysta 14 z 32 zakładów energetycznych.
— Zakłady energetyczne zaczęły poważnie podchodzić do rozwiązywania problemów roku 2000 dopiero od 4-5 miesięcy — mówi Tomasz Lebioda, prezes firmy Galkom wdrażającej systemy informatyczne dla energetyki.
Brygady Tygrysa
Informix i jego partnerzy przygotowali program ochrony przed ewentualnymi perturbacjami. W zakresie rozliczania małych klientów robi to Galkom, która obsługuje 12 z 33 zakładów w kraju. Systemy rozliczeniowe dla dużych i średnich firm oferuje Informa, która jest już w 24 zakładach. Koma, która dostarcza rozwiązania księgowe, obsługuje 13 firm. Dostawca systemów technicznych Integral obsługuje pięć zakładów energetycznych.
Nie tylko grupa związana z Informixem podejmuje się rozwiązywania tych problemów. Centrum Informatyki Energetyki uważa, że we wszystkich 11 zakładach energetycznych, które obsługuje, problem roku 2000 został rozwiązany.
Zielonogórska firma Trax bada problem w kilku zakładach. Faktem jednak jest, że zarówno CIE jak i Trax straciły kontrakty na prowadzenie systemu na rzecz Galkomu (CIE oddał trzy rejony energetyczne w Szczecinie, a Trax jeden w Krakowie). Najmniejszy aktor rynku, Trax, obsługuje tylko trzy zakłady: w Zielonej Górze, Olsztynie i we Wrocławiu, jednak jako jedyny w Polsce uczestniczy w spektakularnym projekcie San Francisco prowadzonym przez IBM.
— Opanowaliśmy problem u wszystkich naszych klientów — deklaruje Bogusław Dzbikowski, prezes CIE.
Centrum Informatyki Energetyki w zakresie produkcji oprogramowania pracuje nad kolejną wersją oprogramowania do obsługi odbiorców energii elektrycznej z wykorzystaniem bazy danych firmy Oracle. Obecna wersja oprogramowania CIE eksploatowana jest w 70 rejonach energetycznych i obsługuje 4,5 mln użytkowników.
Jeszcze większym polem minowym są sieci energetyczne. Energetyka komputeryzowała się jako jedna z pierwszych, dlatego przesyłanie energii sterowane jest różnorodnymi systemami opracowanymi przed laty. Trudno jest odszukać ich autorów. W sieciach elektroenergetycznych funkcjonuje ponad 100 programów pomocniczych służących dyspozytorom do zarządzania przesyłem. Dochodzą do tego różne systemy pomiarowe czy służące modelowaniu, czyli przewidywaniu co by było, gdyby.