W lipcu Tesla wygrała przetarg na budowę największego systemu akumulowania energii w stanie Australia Południowa, wynoszącego 129 MWh. W piątek podpisano stosowną umowę. Od tego dnia rozpoczęło się odliczanie 100 dni. Jeśli Tesla nie zdąży zbudować systemu w tym czasie nie dostanie za niego ani grosza. Analitycy szacowali, że system będzie kosztować 750-900 USD za 1 kWh, czyli do 95 mln USD. W lipcu Musk informował, że jeśli spółka nie zdąży stworzyć go w wymaganym czasie będzie to kosztowało ją „50 mln USD lub więcej”.

Australia Południowa liczy na to, że Tesli się uda. W grudniu rozpoczyna się tam lato i wówczas popyt na energię elektryczną gwałtownie rośnie. Tymczasem Australijski Operator Rynku Energii ostrzegł, że krajowi grozi ryzyko niskiej podaży prądu tego lata po zamknięciu jednej z największych elektrowni węglowych w kraju.