Rok Szczura na giełdzie

KS
opublikowano: 08-02-2008, 10:30

Reuters donosi, iż azjatyccy inwestorzy znaleźli nowe źródło informacji giełdowych – postanowili zasięgnąć rady u  fachowcow od... Feng Shui.

W krajach takich jak Hongkong czy Singapur Feng Shui jest traktowane bardzo poważnie nie tylko jeśli chodzi o wystrój wnętrz w domach i biurach, ale również podczas opracowywania planów czy strategii biznesowych. Na przykład w Disneylandzie w Hongkongu zmieniono ustawienie głównego wejścia tak, aby było zgodne z zasadami tej nauki.

Także ogłoszenia niektórych tamtejszych domów maklerskich uwzględniają Feng Shui w swych prognozach, na przykład CSLA poinformował swoich klientow, że między majem a sierpniem spodziewany jest wzrost na giełdzie, natomiast pozycja dolara nadal bedzie slaba.

Samo Feng Shui wywodzi sie z Chin, ale jest praktykowane w wielu krajach Azji Środkowej. Jego założenia opierają się na ruchach wszechświata i pomagają zorganizować przestrzeń życiową tak, aby umozliwic przyciąganie bogactwa. Zwolennicy tej szkoły uważają, iż wpływa ona pozytywnie również na zdrowie i stosunki międzyludzkie.

Od dwóch dni jesteśmy w chińskim roku szczura. Eksperci FS twierdzą, iż szczur jest symbolem pieniędzy dla przedsiębiorstw związanych z ziemią. Z kolei silne oddziaływanie pierwiastka wodnego w tym roku ma być korzystne dla firm metalurgicznych. Dlatego radzą inwestować w nieruchomości, kopalnie i złoto.

Vincent Koh, mistrz Feng Shui w Singapurze, twierdzi, iż pod koniec roku Szczur stanie sie agresywny, a woda – jako żywioł wspierający – ochłodzi giełdę.
Ponadto silne działanie elementów ziemi i wody w Roku Szczura osłabia element ognia, co ma również odbić się na notowaniach giełdowych.

Jednak zdaniem sceptyków nie trzeba być mistrzem Feng Shui, aby tak prognozować, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę tegoroczne trendy na giełdach światowych. Wbrew temu niektóre przewidywania są optymistyczne; malezyjski mistrz Yap Boh Chu porównuje ten rok z rośliną, która musi najpierw przebić się przez warstwę ziemi, dlatego początek roku jest takim trudnym okresem.

Inna tradycją chińską związaną z obchodami Nowego Roku jest stawianie horoskopu. Pewien makler giełdowy, wyznawca Ba Zi, czyli „czterech filarów przeznaczenia”, co roku każe sobie przepowiadać przyszłość, a w pracy otacza się figurkami byków, które mają przynieść szczęście na giełdzie. Jednak i on twierdzi, że na trendy spadkowe nie ma rady i kto ma stracić, ten straci. Podobnie jest z firmą Advance SCT, której szef skwapliwie konsultuje plany biur i fabryk z doradcami od Feng Shui, ale i tak podkreśla, że podstawę sukcesu stanowi ciężka praca.

Sceptycy mogą powątpiewać w skuteczność Feng Shui czy chińskich horoskopów, ale, jak widać, i zwolennicy, obracający się w świecie biznesu, też zdają sobie sprawę z ograniczeń tej nauki. Jak to ujął do maklerski CSLA w swoim raporcie Feng Shui:
„Niestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć kto wygra Euro 2008 ani kto zostanie nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KS

Polecane