Ronson pomyśli o dywidendzie

Emil Górecki
opublikowano: 2013-03-06 13:10

Aż o 12 proc. drożeją na GPW akcje dewelopera Ronson, kontynuując wzrosty notowane od września zeszłego roku.

Spółka opublikowała wyniki finansowe, które zadowoliły akcjonariuszy. Spółka w zeszłym roku zaksięgowała sprzedaż 394 mieszkań, co przełożyło się na 198,8 mln zł przychodów (wzrost o 106 proc. w stosunku do 2011 r.), 31,3 mln zł zysku netto (wzrost o 367 proc.), a marża brutto wyniosła 25,4 proc. (o 1,9 pkt. proc. więcej niż przed rokiem).

- Gdyby nie zdarzenia jednorazowe, jak odpis na inwestycję w Konstancinie oraz aktualizację wyceny biurowca przy ul. Gwiaździstej w Warszawie, marża wyniosłaby 28 proc. W przyszłym roku należy się spodziewać przekazania wyższej liczby lokali, nasz cel to ok. 400-500. W związku z tym również przychody powinny być wyższe, choć już zyski niekoniecznie, bo nie mamy już w ofercie tak wysokomarżowych projektów jak w zeszłym roku – tłumaczy Tomasz Łapiński, wiceprezes Ronsona.

Mimo dobrych zysków, akcjonariusze nie dostaną w tym roku dywidendy. To się jednak może zmienić.

- Z uwagi na pokaźny zysk za zeszły rok oraz to, że mamy za sobą najtrudniejszy dla deweloperów czas, coraz częściej rozmawiamy z głównym akcjonariuszem o wypłacie dywidendy. Myślę więc, że to kwestia czasu – mówi Tomasz Łapiński.

Mimo słabych oczekiwań dotyczących rynku, Ronson jest zadowolony z wyników sprzedaży, jakie notuje od września zeszłego roku.

- Mimo malejącej oferty, sprzedawaliśmy więcej mieszkań. Sprzedaż w styczniu i lutym idzie zgodnie z naszymi oczekiwaniami, więc na razie nie widać zagrożenia zrealizowania planu sprzedaży na poziomie 500 mieszkań. Dlatego też będziemy rozpoczynać nowe projekty, jak wysokomarżowe przy ul. Tamka i Magazynowej w Warszawie, inwestycja w Poznaniu oraz zależnie od kondycji rynku, kolejne etapy już trwających inwestycji – zapowiada Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży w Ronsonie.