Na początku roku przedstawiciele giełdowej spółki zapowiedzieli, że w 2015 r. chcieliby sprzedać 800 mieszkań. Biorąc pod uwagę dotychczasowy wynik — 724 lokale (do końca października) — cel powinien zostać osiągnięty. Po trzech kwartałach zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej wyniósł 2,1 mln zł (wobec 0,3 mln zł w 2014 r.).

— Wyniki spółki za III kw. są zgodne z naszymi oczekiwaniamii konsensem rynku. Oczekuję, że lwia część zysku za 2015 r. zostanie wypracowana w IV kw. Cały rok może się zamknąć zyskiem netto przekraczającym 20 mln zł — ocenia Cezary Bernatek, analityk Haitong Banku. Największy wpływ na wynik w III kw. miało przekazanie klientom mieszkań na wrocławskim Osiedlu Impressio II (realizowanym przy niemal zerowej marży) oraz warszawskiej Sakura IV (marża brutto ok. 13 proc.).
— Spodziewamy się, że IV kw. będzie lepszy od poprzedniego i najlepszy w 2015 r. Będziemy przekazywać m.in. mieszkania z dwóch wysokomarżowychprojektów w Warszawie — Tamka i Verdis IV. Łącznie planujemy przekazać około 250 mieszkań, dzięki czemu w ciągu całego roku oddamy właścicielom ponad 700 lokali. To będzie najwyższy wynik w historii — zapowiada Tomasz Łapiński, dyrektor finansowy Ronsona.
W październiku spółka rozpoczęła kolejny etap stołecznego Osiedla City Link. W najbliższych tygodniach zacznie się budowa osiedla Van Gogh przy ul. Jutrzenki we Wrocławiu. Pod znakiem zapytania stoi jedynie termin rozpoczęcia budowy wrocławskiego osiedla Picasso. Prace mogą ruszyć do końca roku lub z początkiem 2016 r.
— Zależy nam, żeby w miarę szybko kupić działkę w Poznaniu. Szukamy gruntu, który pozwoli na budowę 500-600 mieszkań — mówi Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Ronsona. W najbliższych dniach spółka sfinalizuje zakup dużej działki, umożliwiającej budowę ponad 1 tys. mieszkań po prawej stronie Wisły w Warszawie. Będzie to pierwsza inwestycja dewelopera w tej części miasta.
— Na początku roku zakładaliśmy, że na grunty wydamy ok. 50 mln zł, prawdopodobnie przekroczymy tę kwotę. W 2016 r. planujemy zakończyć budowę siedmiu osiedli z ok. 1 tys. mieszkań. Dlatego już teraz chcemy powiększyć bank ziemi pod przyszłe inwestycje. W nadchodzącym roku również możemy wydać na grunty więcej niż 50 mln zł — zapowiada Tomasz Łapiński.
Zdaniem Cezarego Bernatka, uzupełnianie banku ziemi przez dewelopera, głównie w Warszawie i Poznaniu, to racjonalne posunięcie. Przede wszystkim biorąc pod uwagę obecne tempo sprzedaży spółki w tych miastach oraz sprzyjające warunki rynkowe, które w najbliższych miesiącach nie powinny się znacząco zmienić.