Jak szacuje Międzynarodowa Agencja Energii, dostawy ropy z Libii spadły o 1 mln baryłek dziennie. Jeszcze w styczniu kraj eksportował 1,6 mln baryłek.
Nikkei 225 zniżkował o 1,8 proc., Hang Seng osunął się o 0,4 proc. O 1,8 proc. zwyżkowały jedynie akcje notowane w Szanghaju.
Rynek w dół ciągnęły kursy przewoźników lotniczych. Kurs Air China spadł o 4 proc., Korean Air Lines przeceniono o 3 proc. a akcje Qantas Airways zniżkowały o ponad 3 proc. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych obniżyło prognozę tegorocznego zysku przedsiębiorstw sektora, a jako największe zagrożenie wymieniła rosnące notowania ropy naftowej.
- Wyższe ceny ropy naftowej z pewnością nie pozostaną bez wpływu na tempo ożywienia w światowej gospodarce – komentował Pauline Dan, główny zarządzający Samsung Asset Management.
Ceny ropy WTI osiągnęły w piątek na zamknięciu w Nowym Jorku poziom 104,42 USD, najwyższy od półtora roku. W Londynie za baryłkę ropy Brent płacono ponad 116 USD.