Ropa drożeje, bo norwescy naftowcy chcą zaostrzyć protest

23-06-2004, 12:23

Ceny ropy rosną w środę w handlu elektronicznym w reakcji na zapowiedź zaostrzenia akcji strajkowej przez pracowników sektora naftowego w Norwegii - podają brokerzy z Londynu.

Gdyby jednak po południu Departament Energii USA poinformował w swoim raporcie o znacznym wzroście amerykańskich zapasów ropy i paliw, to tendencja ta mogłaby się odwrócić i na rynkach doszłoby do wyprzedaży kontraktów - zastrzegają brokerzy.

Na razie jednak przedstawiciele związków zawodowych sektora naftowego w Norwegii podali, że dojdzie do eskalacji prowadzonej przez pracowników akcji protestacyjnej, zwłaszcza że norweski rząd na razie nie zamierza podejmować interwencji w sporze dotyczącym warunków płacowych.

"Władze monitorują przebieg strajku na platformach wydobywczych, ale, biorąc pod uwagę jego obecną skalę, rząd nie ma powodu do interwencji" - powiedział w środę minister pracy Dagfinn Hoeybraaten.

Rozpoczęty w piątek strajk norweskich naftowców spowodował do tej pory zmniejszenie dziennych dostaw o ok. 370 tys. baryłek ropy z normalnego poziomu wynoszącego ok. 3 mln baryłek dziennie.

Na rynkach paliw nie słabnie też presja na ceny wywołana niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Tymczasem baryłka ropy Brent w dostawach na sierpień na giełdzie IPE w Londynie zdrożała przed godz. 10.00 o 23 centy, do 35,84 USD.

O godz. 16.30 Departament Energii poda najnowsze dane o stanie zapasów ropy i paliw w USA. Analitycy spodziewają się zwiększenia rezerw ropy o 1,25 mln baryłek.

aj/ jkr/ pwd/ hes/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Ropa drożeje, bo norwescy naftowcy chcą zaostrzyć protest