Wczoraj w Londynie ceny ropy spadły o ponad 1,5 proc. To reakcja rynku na ciepły listopad w USA i związany z tym spadek popytu na olej opałowy.
Niewykluczone, że już wkrótce o ponowny wzrost notowań powalczy OPEC. Na 4 grudnia zaplanowano posiedzenie kartelu, ale już widać, że OPEC będzie chciał zredukować wydobycie. Z wyliczeń firmy Petrologostics wynika, że w listopadzie kraje OPEC (bez Iraku), wydobywają dziennie 25,5 mln baryłek, czyli o 1 mln więcej niż wynosi oficjalny limit dostaw.
Spadkowi cen ropy towarzyszy przecena na rynku miedzi. Ceny metalu tylko w ciągu kilku dni spadły poniżej 2000 USD za tonę, czyli prawie o 3 proc.