Ropa może jeszcze stanieć

opublikowano: 22-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Notowania ropy naftowej na chwilę zeszły do najniższego poziomu od stycznia tego roku. Analitycy są zdania, że jest jeszcze przestrzeń do spadku cen.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak sankcje na Rosję wpływają na ceny ropy,
  • co może się przyczynić do obniżek cen,
  • jakich zawirowań można się spodziewać na rynku do końca roku.

W poniedziałek zamieszanie na rynku wywołał artykuł w “The Wall Street Journal” sugerujący, że na najbliższym posiedzeniu OPEC+ podjęta zostanie decyzja o zwiększeniu produkcji. Te spekulacje niedługo potem zdementował minister ds. energii Arabii Saudyjskiej książę Abdulaziz bin Salman, który stwierdził, że rozważane powinno być raczej cięcie produkcji. W rezultacie doszło do zamieszania – najpierw ropa WTI staniała do 76 USD za baryłkę, aby następnie wrócić powyżej 80 USD za baryłkę.

– Rozszerzony kartel spotyka się dopiero 4 grudnia, a do tego czasu wiele może się wydarzyć. Wcześniejsze informacje mają charakter spekulacyjny, ponieważ i tak przedstawiciele OPEC będą rozmawiać dopiero na tym spotkaniu – mówi Dorota Sierakowska, analityk DM BOŚ.

– Książę Abdulaziz to nieformalny lider OPEC, ale z drugiej strony Saudyjczycy są mistrzami puszczania zasłony dymnej. Co spotkanie OPEC, to pojawia się jakaś plotka, ktoś weryfikuje, ktoś potwierdza, ktoś dementuje. Abdulaziz mówi, że sytuacja gospodarcza jest niepewna, więc w tym kontekście brak decyzji o zwiększaniu produkcji, co obniżyłoby ceny, da się zrozumieć – mówi Jakub Bogucki, analityk e-petrol.

Cena powoli spada od czerwca

Od szczytu cenowego w czerwcu do września cena ropy naftowej stopniowo spadała. Później do wyraźniejszej zniżki doszło dopiero w ostatnich tygodniach, co może mieć związek z oczekiwaniami na spowolnienie lub nawet recesji w najważniejszych gospodarkach. Międzynarodowa Agencja Energii obniżyła prognozę wzrostu światowego zużycia ropy naftowej w przyszłym roku z 3,3 do 1,6 mln baryłek dziennie.

– Ropa sięgnęła ważnego minimum, ale moim zdaniem nie musi to oznaczać końca spadków. Wciąż nie mamy jasnego obrazu co do dynamiki PKB w najważniejszych gospodarkach w kolejnych miesiącach. Chiny mają bardzo trudną sytuację, bo pandemia się tam rozwija, a polityka zera tolerancji wobec pandemii prowadzi do lockdownów, które zmniejszają popyt na ropę. W USA dużo zależy od Fedu, a dane z gospodarki są niejednoznaczne. Konsens na grudzień mówi o podwyżce stóp procentowych o 0,5 pkt. proc., ale mamy jeszcze trzy tygodnie do tej decyzji – mówi Dorota Sierakowska.

Z drugiej strony dalszy spadek cen nie byłby dobry dla eksporterów.

– Kiedyś, jeszcze długo przed pandemią - ale myślę, że niewiele się zmieniło od tego czasu - padła deklaracja ze strony Arabii Saudyjskiej, że dla nich optymalna cena ropy jest w okolicach 90 USD za baryłkę. Myślę, że to jest taka uczciwa cena, które pasuje zarówno eksporterom, jak i godzą się na nią kupujący. Jeżeli jest taniej, to Saudyjczycy zarabiają znacznie mniej niż by chcieli – mówi Jakub Bogucki.

Potencjał spadku:
Potencjał spadku:
Analityczka DM BOŚ Dorota Sierakowska widzi szansę na dalsze spadki cen ropy ze względu na możliwe lockdowny w Chinach, czy spowolnienie gospodarki:
materiały prasowe

Embargo zdyskontowane

Unijne embargo na rosyjską ropę przesyłaną drogą morską wejdzie w życie 5 grudnia, ale rynek nie spodziewa się z tego powodu zawirowań.

– O sankcjach na Rosję wiemy od dawna, więc rynek jest przygotowany i to jest już zdyskontowane. Magazyny zarówno ropy, jak i gazu, są zapełnione w UE, która sobie poradziła lepiej niż sądzono. Mieliśmy łagodną jesień i to pomogło. Embargo na rosyjską ropę, które wejdzie 5 grudnia, nie straszy już rynków - zaś embargo na diesla ma wejść w życie dopiero w lutym. Magazyny są obecnie zapełniane – mówi Dorota Sierakowska.

Nie spodziewa się ona także, aby decyzja o ustanowieniu limitu cenowego na zakupy rosyjskiej ropy, która zapadła na wrześniowym spotkaniu G7, wpłynęła mocno na rynek.

– Nie ma klarownej decyzji, jaki będzie pułap ograniczenia ceny rosyjskiej ropy. Ponadto, ograniczenie cenowe będzie możliwe do obejścia w przypadku nawet 90 proc. eksportu rosyjskiego. Takie kraje, jak Chiny i Indie, są w stanie nie korzystać z zachodnich ubezpieczeń i rozliczeń, i nie będą musiały się trzymać limitów cenowych związanych z tym porozumieniem. Oczywiście limit może doprowadzić do presji na Rosję, co sprawi, że Indie i Chiny będą mogły kupować ropę taniej. Kluczowe jest więc głównie to, co stanie się z tymi ok. 10 procentami eksportu - tj. czy Rosja powie, że się na te warunki nie zgadza i nie będzie sprzedawać ropy w miejsca objęte limitami cen – mówi Dorota Sierakowska.

Prognozowanie cen ropy na najbliższe tygodnie nie jest łatwym zadaniem.

– W najbliższych tygodniach dużo będzie zależało od pogody oraz od polityki, czyli od dwóch najbardziej nieprzewidywalnych czynników. Jeżeli nie będzie zaskoczenia, to jest potencjał do dalszego spadku ceny ropy. Wciąż wielu inwestorów postrzega te poziomy jako niskie, ale nie ma jeszcze takiego pesymizmu, który pojawia się w dołkach. A kryzys nam się wciąż raczej rozpędza niż hamuje. Dopóki nie znamy decyzji OPEC, to trudno jest szacować cenę ropy na koniec roku – mówi Dorota Sierakowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane