Ropa najtańsza od sześciu lat

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2015-03-17 00:00

Rośnie przekonanie inwestorów, że ograniczone zdolności składowania surowca w USA spowodują wzrost podaży.

Wiadomości o wypełnionych niemal po brzegi zbiornikach ropy w USA pojawiają się od jakiegoś czasu. Ostatnio mówiła o tym Międzynarodowa Agencja Energii. Spekulanci zredukowali pozycje na wzrost cen ropy do najniższego poziomu od ponad dwóch lat. Rekordowo natomiast wzrosły transakcje na spadek cen ropy.

— Wygląda na to, że mamy tymczasowy nadmiar w okresie nadmiaru. Niski popyt, słaby wzrost gospodarzy i mocny dolar nie idą w parze z produkcją, która nadal wydaje się względnie duża. W efekcie zapasy są coraz bliższe zdolnościom składowania — mówi Naervig Pedersen, analityk surowców w Danske Banku.

Cena baryłki ropy WTI z kwietniowych kontraktów spadała w handlu elektronicznym na giełdzie nowojorskiej o 2,8 proc., do 43,57 USD. Ropa Brent z kwietniowych kontraktów, wygasających w poniedziałek, taniała o 2,5 proc., do 53,33 USD na londyńskiej giełdzie ICE Futures Europe. W ropę naftową można inwestować poprzez instrumenty pochodne, dostępne w ofercie biur maklerskich.