Ropa nie szkodzi Wall Street

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2011-03-07 16:15

Sesja za oceanem rozpoczęła się od przewagi wzrostów, a inwestorów od kupowania akcji odwieść nie zdołały nawet kolejne wzrosty na rynku ropy naftowej.

Wzrosty wspierała dzisiejsza wypowiedź Dennisa Lockharta, szefa oddziału Fed w Atlancie. Podkreślał on, że okres trwania kończącego się w czerwcu programu skupu obligacji może być przedłużony.

Po pół godziny handlu Dow Jones zwyżkuje o 0,3 proc., S&P 500 rośnie o 0,2 proc., a Nasdaq jako jedyny spośród głównych indeksów traci 0,2 proc.

Inwestorów wciąż niepokoi rozwój sytuacji w Libii, gdzie starcia nasiliły się. Jak szacuje Międzynarodowa Agencja Energii, dzienne dostawy ropy z kraju spadły o 1 mln baryłek. Jeszcze w styczniu kraj eksportował 1,6 mln baryłek dziennie. Dalsze wzrosty obstawiają fundusze hedgingowe. Drugi tydzień z rzędu liczba zajmowanych przez nie długich pozycji była najwyższa w historii.

O blisko 5 proc. zwyżkują papiery Starbucks. Dyrektor generalny spółki Howard Schulz powiedział w wywiadzie udzielonym Wall Street Journal, że rosnące ceny surowców nie wymagają na razie podwyżek cen w kawiarniach. Dodatkowo bank Morgan Stanley podniósł zalecenie dla papierów spółki z neutralnego do „przeważaj”.

O 1 proc. drożeją papiery NYSE Euronext. Jak w dzisiejszej nocie do klientów napisali analitycy banku UBS, duże obroty na rynkach wesprą wyniki operatora giełdowego.