Ropa drożała podczas pierwszej sesji tygodnia m.in. z powodu obaw o podaż po doniesieniach o wstrzymaniu dostaw z kanadyjskiej prowincji Alberta, gdzie szaleją pożary, ale przede wszystkim w dalszym ciągu w związku z lepszym niż oczekiwano piątkowym raportem z rynku pracy w USA, który ożywił nadzieję uniknięcia recesji. Kurs ropy odrabia także straty z pierwszych dni maja, kiedy w przypadku ropy WTI spadał w ubiegłym tygodniu nawet do 63,57 USD, a w przypadku ropy Brent do 71,28 USD.

W poniedziałek na zamknięciu sesji na NYMEX kurs ropy WTI z czerwcowych kontraktów rósł o 2,6 proc. do 73,16 USD i był najwyższy od 1 maja. Baryłka ropy Brent z lipcowych kontraktów drożała na zamknięciu sesji na ICE Futures Europe o 2,3 proc. do 77,01 USD. To również jej najwyższy kurs od 1 maja.
