Ropa drożeje, bo rynek wierzy we wzrost popytu na surowiec i skuteczne działania największych producentów w kierunku zmniejszenia jej podaży.
Ropa WTI z październikowych kontraktów drożeje o 1,64 proc. do 50,14 USD. Wcześniej jej cena dochodziła do 50,50 USD.
Zamknięcie powyżej 50 USD byłoby sygnałem próby przełamania poziomu 58 USD, uważa Phil Flynn, analityk Price Futures Group.
- Dzięki silnej odbudowie popytu po huraganie i pogłoskach o ustawie o wydatkach na infrastrukturę rynek powinien testować nowe szczyty dla tego roku – powiedział.
Adrienne Murphy, główna analityk w AvaTrade zwraca uwagę, że cena ropy Brent pokonała znaczącą psychologiczną barierę na poziomie 55 USD. To może zachęcić inwestorów do „byczych” transakcji, argumentuje.
- Jednak inwestorzy wciąż nie mają ochoty pchnąć ropy Brent do poziomu 60 USD w sytuacji kiedy rynek wciąż jest bardzo czuły na „niedźwiedzie” informacje – stwierdziła.