Negatywnie na notowania ropy wpłynęły dane o jej zapasach w USA. Okazało się, że wzrosły o 1,2 mln baryłek, a oczekiwano spadku o 800 tys. Wzrosło również wydobycie ropy w USA i znów sięga 13 mln baryłek dziennie. Spadek notowań ropy tłumaczono także odczytami wskaźników aktywności gospodarki Chin w styczniu, które choć okazały się wyższe niż oczekiwano, to nadal pokazują jej spadek. Rozczarowała również wiadomość o spadku wskaźnika aktywności gospodarczej w regionie Chicago, bo rynek oczekiwał jego wzrostu.
Na zamknięciu sesji na NYMEX kurs baryłki ropy WTI z marcowych kontraktów spadał o 2,5 proc. do 75,85 USD. W styczniu jej cena wzrosła jednak o 5,6 proc.
Ropa Brent z kwietniowych kontraktów staniała w środę na ICE Futures Europe o 2,4 proc. do 80,55 USD. W styczniu zdrożała o 4,7 proc.

