Kwietniowe kontrakty na surowiec amerykańskiej odmiany WTI finiszowały w piątek na New York Mercantile Exchange zyskiem rzędu 0,7 proc. (23 centy) na poziomie 31,73 USD za baryłkę.

W skali całego tygodnia WTI straciła jednak 23 proc., co jest najgorszym wynikiem od grudnia 2008 r.
Z kolei europejska benchmarkowa odmiana Brent kończyła tydzień a parkiecie ICE Futures Europe w Londynie wzrostem o 1,9 proc. (63 centy) do 33,85 USD/b i stratą 25 proc. w ciągu tygodnia.
Zdaniem Michaela Lyncha, prezesa Strategic Energy & Economic Research, rynek prawdopodobnie „prawidłowo zareagował” na oczekiwania, że wirus COVID-19 obniży popyt na ropę o 2-3 miliony baryłek dziennie przez co najmniej kilka tygodni, a Rosja i Arabia Saudyjska zwiększają produkcję o 2 miliony baryłek dziennie lub więcej.
W miniony poniedziałek (9 marca 2020 r.) notowania ropy gwałtownie tąpnęły, osuwając się chwilami nawet o 30 proc. Czytaj więcej...