Ropa WTI, która zdrożała o prawie 10 proc. od początku tygodnia, tanieje w czwartek rano o 0,4 proc. do 68,07 USD. Cena ropy Brent spada o 0,6 proc. do 71,82 USD.
Cena ropy rosła na początku tego tygodnia w odreagowaniu spadku z poprzedniego, a także w związku z obawami o podaż po pożarze na platformie wydobywczej w Meksyku. Eksperci wskazują, że wzrostowi notowań ropy nie sprzyja jedna sytuacja pandemiczna.
- Dalsze rozprzestrzenianie się wariantu delta koronawirusa osłabi popyt na paliwa w transporcie, szczególnie na rynkach Azji Pacyfiku gdzie postęp szczepień jest niski – powiedział Victor Shum, wiceszef ds. energii w IHS Markit w Singapurze. – Rajd wzrostowy cen w tym tygodniu był nie do utrzymania – dodał.