Ropa tańsza po wejściu Amerykanów do Kirkuku

Centrozap Spółka Akcyjna
opublikowano: 2003-04-11 12:34

LONDYN (Reuters) - Ceny ropy spadły w piątek, ponieważ siły amerykańskie zabezpieczyły gigantyczne pola naftowe wokół miasta Kirkuk, dzięki czemu będą mogły przejąć pełną kontrolę nad irackimi rezerwami, drugimi pod względem wielkości na świecie.

Ze złóż wokół Kirkuku, położonego na północy kraju, można wydobywać 900.000 baryłek ropy dziennie, czyli połowę wartości irackiego eksportu sprzed wojny.

Reporterzy Reutera widzieli, jak żołnierze blokują dostęp do instalacji naftowych, z których większość wyglądała na nie zniszczone. Zwiększa to prawdopodobieństwo, że eksport irackiej ropy może ruszyć szybciej niż oczekiwano. Amerykańscy wojskowi podali także, że na południu Iraku chcą uruchomić wydobycie 200.000-500.000 baryłek dziennie w ciągu 15 tygodni.

"Fakt, że instalacje naftowe nie zostały zniszczone, powoduje spadek cen ropy" - powiedział jeden z dealerów.

Według ekspertów spadki mogłyby być większe, gdyby nie groźba, że kartel eksporterów ropy OPEC może ograniczyć wydobycie, obawiając się nadpodaży surowca i niekontrolowanego spadku cen po tym, jak produkcja w Iraku i Nigerii wróci do normy.

O godzinie 12.30 majowe kontrakty terminowe na ropę Brent wyceniano na 24,15 dolara za baryłkę, czyli 30 centów niżej niż w czwartek.

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Barbara Woźniak; Reuters Messaging:

[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))