Ropa wciąż dyktuje warunki gry na giełdzie

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 29-05-2008, 00:00

Rozpoczęta we wtorek korekta notowań ropy była zbawienna dla giełdowych indeksów, którym groził spadek w okolice marcowego dołka. Podaż akcji ustała i wróciły nadzieje na odrobienie choć części strat z minionego tygodnia. Wciąż jednak daleko do optymizmu umożliwiającego bicie nowych rekordów. Skończył się sezon publikacji kwartalnych wyników spółek, które ożywiały handel. Rynek ropy jest mocno rozchwiany i nieprzewidywalny, więc inwestorzy ostrożnie dawkują ryzyko.

Wczoraj pojawiła się szansa na wyraźniejsze zaakcentowanie siły popytu. Kolejna spadkowa fala na rynku ropy stworzyła doskonałe warunki do wyrwania indeksów z trwającego od kilku sesji bezruchu. Dla WIG20 oznaczało to szansę pokonania oporu przy 2950 pkt.

Początek giełdowego dnia nie zapowiadał późniejszego ożywienia. Ropa taniała, ale gracze przypatrywali się temu ze sceptycyzmem i woleli unikać ryzyka. Tę taktykę zdradzały mizerne obroty. Zanosiło się na powtórkę z ostatnich bezbarwnych sesji. Wkrótce po rozpoczęciu notowań GUS poinformował o wzroście sprzedaży detalicznej o 17,6 proc. w skali roku. W ujęciu realnym Polacy wydali w sklepach 14 proc. więcej niż przed rokiem. Silny popyt wewnętrzny cieszy, gdyż pomaga firmom złagodzić skutki osłabienia eksportu. Z drugiej jednak strony wykazuje on większą dynamikę niż wzrost płac, co grozi kłopotami.

Rynek zignorował te dane, ale nie pozostał obojętny na coraz wyraźniejszą wspinaczkę zagranicznych indeksów za sprawą pogłębiającej się korekty na rynkach surowcowych. Ożywił się popyt, a WIG20 zaczął coraz śmielej zmierzać w stronę oporu. Jednocześnie zaczęły wyraźnie rosnąć obroty.

Niespodziewanie lepsze od prognozowanych dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA jeszcze podgrzały atmosferę. Zanosiło się na przełamanie oporu przez WIG20. Niestety, te same dane osłabiły wiarę w recesyjny scenariusz dla amerykańskiej gospodarki, co spowodowało wzrostowy cen ropy i skok z 126,5 do 129 USD za baryłkę. To ostudziło zapędy byków, a opór pozostał niezdobyty.

Świetnie spisały się walory PKO BP i PKN, które zyskały ponad 3 proc. Podobny wzrost zanotował Bioton. Niestety, tak duże spółki jak KGHM i Pekao znalazły się pod kreską, co zaważyło na końcowym wyniku sesji. Taniejąca w pierwszej części sesji ropa pociągnęła za sobą kurs Petrolinvestu, który zanurkował 20 proc. Sensacją dnia okazały się jednak bardzo wysokie obroty, które przekroczyły 2 mld zł.

Włodzimierz Uniszewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy