Sankcje nałożone przez USA na Rosję za napaść na Ukrainę nie pozwalają na transfer pieniędzy z kraju agresora. Rząd USA przez krótki czas pozostawił jednak jeszcze taką możliwość, aby pomóc inwestorom wycofującym się z Rosji. Pozwalało to Rosji na spłatę zagranicznego długu. Od środy jest niemożliwe, co oznacza wzrost prawdopodobieństwa ogłoszenia niewypłacalności Rosji, bo właściwe instytucje nie uznają spłaty długu w inny sposób niż wskazany w dokumentach emisji obligacji.

Minister finansów Anton Siłuanow ogłosił w środę, że Rosja stanęła w obliczu „sztucznej sytuacji stworzonej przez nieprzyjazny kraj”.
- Mamy pieniądze i jesteśmy gotowi płacić – oświadczył.
Siłuanow ogłosił, że spłaty rublami dolarowego długu będą realizowane na rachunki w Rosji, do których zagraniczni inwestorzy będą mieli dostęp po wystąpieniu do rosyjskiego Krajowego Depozytu Rozliczeniowego.
