Informatorzy agencji twierdzą, że realizacja „Siły Syberii” może zostać odłożona do czasu zakończenia budowy mniej ambitnych od „Siły Syberii” projektów korzystających z już eksploatowanych złóż, które także mają zapewnić dostawy rosyjskiego gazu do Chin.

Niedawno Rosja zaprzeczała, że w związku ze spadkiem cen ropy i gazu rozważa opóźnienie budowy gazociągu „Siła Syberii”, którego powstanie ma kosztować 55 mld USD. Minister ds. energii Aleksander Nowak mówił, że Gazprom podtrzymuje deklarację przesłania pierwszego gazu „Siłą Syberii” w 2019 roku. Jednak trzy źródła Reutersa twierdzą, że Moskwa może opóźnić projekt do momentu zakończenia tańszego gazociągu Ałtaj.
Władze Rosji są zdeterminowane w sprawie znalezienia nowych rynków dla gazu w związku ze zmniejszeniem popytu w Europie. Umowa o „Sile Syberii” została podpisana w maju ubiegłego roku. Gazociągiem miało popłynąć 38 mld metrów sześciennych gazu z nowych złóż w Rosji do wschodnich regionów Chin. Część gazu miało popłynąć do Chin z Władywostoku.
- Gaz jamalski potrzebuje nowych rynków. Dlatego Gazprom naciska na realizację Ałtaju. To dlatego ani Władywostok, ani „Siła Syberii” nie są priorytetami, a ten ostatni nawet nie ma źródła, do którego miałby zostać dołączony – powiedział Reutersowi bankier zbliżony do Gazpromu.
Agencja zwraca uwagę, że z punktu widzenia Chin Ałtaj jest mniej atrakcyjny, bo dostarcza gaz do zachodniej części kraju, a jest on potrzebny w przemysłowej, wschodniej części.