Rosja umniejsza możliwość ograniczenia wydobycia ropy

Katarzyna ŁasicaKatarzyna Łasica
opublikowano: 2016-01-29 12:30

Rosyjski wicepremier Arkady Dworkowicz zbagatelizował wczorajsze doniesienia jakoby Rosja rozważa z OPEC skoordynowane ograniczenie wydobycia ropy, by zaradzić drastycznemu spadkowi cen, podaje Reuters.

Dworkowicz podkreślił, że państwo nie zamierza interweniować w celu zrównoważenia rynku. W ciągu 48 godzin w reakcji na czwartkową wypowiedź ministra ds. energetyki Aleksandra Nowaka, że Arabia Saudyjska zaproponowała ograniczenie wydobycia ropy naftowej do 5 proc. w każdym kraju OPEC.

- Faktycznie, zaproponowano takie parametry, by obciąć produkcję w każdym państwie do 5 proc. (…)Jest to temat do negocjacji, jeszcze za wcześnie, by o tym mówić – powiedział w czwartek Nowak.

W kulminacyjnym punkcie po informacji o możliwym ograniczeniu wydobycia,  ropa drożała w czwartek o ponad 7 proc.

- Nasz sektor naftowy w znacznym stopniu prywatny i nastawiony na rynek, nie jest bezpośrednio kontrolowany przez państwo. Nasz rynek jest zależny od decyzji poszczególnych firm i tak tez pozostanie  – powiedział Dworkowicz.

Wicepremier wyjaśnił w jakich okolicznościach może dojść do ograniczenia produkcji surowca.

- Jeśli niskie ceny utrzymają się przez dłuższy okres, to korekta inwestycji będzie nieunikniona, a to wiąże się z pewną redukcją wydobycia, ale nie będzie to umyślne działania władz państwowych – dodał.

Arkady Dworkowicz
Bloomberg