- Stanowisko zarządu nie jest dla nas zaskoczeniem, ponieważ jest zgodne z wcześniejszymi deklaracjami. Już na pierwszy rzut oka trudno jest się zgodzić z przedstawionymi argumentami – mówi Vladimir Kantor, wiceprezes Grupy Acron.
Zdaniem przedstawiciela rosyjskiej spółki obawy Tarnowa są nieuzasadnione. Acron ma zamiar realizować dotychczasowe plany Azotów w przypadku udanego wezwania, Rosjanie nie przewidują zwolnień.
- Tak jak deklarowaliśmy wiele razy, planujemy wspierać realizację dotychczasowej strategii rozwoju grupy i wynikający z tego plan inwestycyjny. Podobnie jest z polityką kadrową – uważamy, że wraz z rozwojem grupy w dłuższym okresie możliwe jest tworzenie nowych etatów, nie przewidujemy konieczności redukcji zatrudnienia – dodaje Vladimir Kantor.
Według Vladimira Kantora Acron, jako strategiczny inwestor, zapewni grupie Tarnów silną pozycję rynkową i dynamiczny rozwój w kolejnych latach, m.in. dzięki dostępowi do własnych surowców, a także międzynarodowej sieci dystrybucji.
Przedstawiciel Acronu zapewnia, że spółka przeanalizuje dokładnie stanowisko zarządu Tarnowa i odniesie się do niego w szczegółach, najprawdopodobniej jeszcze przed rozpoczęciem zapisów na sprzedaż akcji.
Mimo kontrowersji jakie wzbudziła w Polsce cena zaproponowana przez Rosjan w wezwaniu (36 zł za akcje), Vladimir Kantor nie zmienia wcześniejszego stanowiska.
- Wierzymy, że nasza oferta jest atrakcyjna dla inwestorów, w szczególności jeśli weźmiemy pod uwagę sytuację na rynkach kapitałowych oraz coraz bardziej wymagający rynek producentów nawozów, na całym świecie – tłumaczy przedstawiciel Acronu.