Zarząd Azotów mówi „nie” Rosjanom

KMK
opublikowano: 02-06-2012, 10:36

Władze Azotów Tarnów radzą akcjonariuszom nie odpowiadać na wezwanie Acronu. Ten dość niespodziewanie wyraził jednak chęć dialogu z akcjonariuszami i nie wyklucza podwyższenia ceny.

Zdaniem zarządu tarnowskiego spółki, zaoferowana przez Rosjan cena 36 zł to za mało. Ponadto – według menedżerów producenta nawozów – trudno liczyć na efekty synergii po przejęciu.
- Zarząd jest zdecydowanie przeciwny wezwaniu. Wezwanie nie odzwierciedla wartości godziwej spółki i nie uwzględnia jej strategii długoterminowej. W szczególności nie odzwierciedla czynników określonych poniżej ani potencjalnych synergii, o których wzywający wspominał w swoim wWezwaniu” – czytamy w komunikacie.

Zobacz więcej

Jerzy Marciniak, prezes Azotów Tarnów (Fot: Marek Wiśniewski, "Puls Biznesu")

Cenę akcji jako nieadekwatną określiły również w opiniach JP Morgan i Societe Generale. W dniu wezwania władze Acronu zapewniały o efektach synergii ze współpracy obydwu spółek, wymieniano dostęp do bazy surowców (amoniak), rozwój technologiczny, nowe rynki zbytu, rozwiniętą sieć logistyczną.

Zarząd Azotów obawia się, że przejęcie zagrozi strategii grupy.

„W wezwaniu Wzywający nie przedstawił pozytywnych skutków finansowych uzyskania przez niego kontroli nad Spółką. Zarząd stoi na stanowisku, iż uzyskanie przez wzywającego kontroli nad spółką może negatywnie wpłynąć na realizację starannie opracowanej strategii, dotychczas konsekwentnie i skutecznie wdrażanej. Ponadto zarząd podziela obawy organizacji związkowych przedstawione w ich stanowiskach. Zarząd rekomenduje akcjonariuszom spółki, aby nie odpowiadali na wezwanie” – podano w komunikacie.

Według władz grupy Tarnów na wezwaniu skorzysta jedynie Acron. Rosjanie nie wyjaśnili w jaki sposób będą dążyć do wykorzystania synergii w zakresie dostępu do baz surowcowych, infrastruktury, logistyki i rynków zbytu. Dodatkowo Acron nie określił planów rozwoju technologii produkcji kaprolaktamu i źródeł jego finansowania.

Wcześniej swoją niechęć wobec oferty Rosjan wyrazili związkowcy Polic, ZAK i ZAT. Ich zdaniem oferta może nosić cechy wrogiego przejęcia. Związkowcy obawiają się również sprzedaży produktów Acronu pod marką Tarnowa i dostaw amoniaku z zagranicy, które zagrażałyby funkcjonowaniu obecnych instalacji.

Tymczasem, jak donosi Bloomberg, cena proponowana przez Acron może być wyższa. Władze rosyjskiego producenta nawozów w przyszłym tygodniu chcą spotkać się z akcjonariuszami Azotów, potem podejmą decyzje czy nie podwyższyć ceny za udziały Tarnowa.

KMK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KMK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu