Rosjanie posiedzą jeszcze w Grupie Azoty

Dopóki akcje chemicznej grupy będą tak nisko wyceniane, Acron nie pokusi się o ich sprzedaż.

Ponad rok temu, wczesną wiosną 2017 r., Aleksandr Popow, przewodniczący rady dyrektorów rosyjskiego Acronu, stwierdził, że trzymanie w portfelu akcji Grupy Azoty na dłuższą metę nie ma sensu. Czas mija, a Rosjanie wciąż są właścicielami prawie 20 proc. papierów polskiej firmy chemicznej i nie słychać o tym, żeby robili coś w kierunku pozbycia się ich. Na sensowność takiego kroku wskazuje także zmarginalizowanie pozycji Acronu w akcjonariacie, co nastąpiło na skutek zmiany w statucie Grupy Azoty, która ograniczyła liczbę głosów nowych udziałowców.

— W rezultacie pojawiały się spekulacje, że Rosjanie zechcą pozbyć się tego pakietu — mówi Krystian Brymora z DM BDM.

Już 1,5 roku temu, jesienią 2016 r., pojawiły się nieoficjalne informacje, że rosyjski inwestor szuka nabywcy na ten pakiet, chętnego jednak nie znalazł. Z drugiej strony, ogłoszona kilka miesięcy temu strategia Acronu zakłada wiele inwestycji, na które będą potrzebne potężne pieniądze. Chodzi m.in. o budowę instalacji do produkcji kwasu azotowego, na co trzeba przeznaczyć około 70 mln USD, czy o postawienie linii do wytwarzania nawozów fosforowych, co może kosztować nawet 220-280 mln USD.

— Obecny kurs Grupy Azoty stanowczo nie zachęca Acronu do sprzedaży akcji. Bogate plany inwestycyjne będą mobilizować Rosjan do spieniężenia tych papierów, ale uważam, że nie nastąpi to w najbliższym czasie — mówi nam Michał Kozak, analityk z Trogon DM.

Krystian Brymora szacuje, że średnia cena zakupu przez Rosjan papierów polskiej firm — łącznie z dywidendami — wyniosła około 51 zł za papier. — Trudno więc oczekiwać, aby Acron był skory do sprzedaży poniżej tego poziomu — potwierdza analityk z DM BDM. Od początku tego roku kurs Grupy Azoty jest w wyraźnym trendzie spadkowym. Obecnie papiery kosztują niespełna 48 zł.

— Skutki tej sprzedaży mogą być dla Grupy Azoty pozytywne, choćby z tego powodu, że pakiet powiększyłby free float, co oczywiście sprzyjałoby zainteresowaniu inwestorów — twierdzi Michał Kozak. Mimo różnych pogłosek na razie trudno powiedzieć, kto miałby odkupić te papiery. — Grupa Azoty znajduje się na liście podmiotów o strategicznym znaczeniu dla gospodarki i pewnie musi być w to zaangażowana spółka skarbu państwa — uważa Krystian Brymora.

Tymczasem Acron ogłosił właśnie, że otwiera nowy front i zakłada spółkę handlową w Brazylii.

— Ameryka Łacińska jest dla nas znaczącym rynkiem zbytu. Tylko w zeszłym roku sprzedaliśmy tam ponad 1,3 mln ton naszych nawozów — wyjaśnia w komunikacie Dmitrij Chabrat, wiceprezes Acronu. Czy zwrot w amerykańskim kierunku oznacza, że Rosjanie będą mniejszą wagę przykładać do Polski i Europy?

— Acron patrzy na Amerykę Łacińską, ale moim zdaniem, nie oznacza to, że mniejszą wagę będzie przywiązywał do rynków europejskich. Dzięki niskiej cenie gazu ma tu bardzo dużą przewagę konkurencyjną. Ponadto koszty logistyki do Europy są znacznie niższe niż koszty transportu do Ameryki — twierdzi Michał Kozak.

Nowy stary zarząd

Rada nadzorcza Grupy Azoty powołała w zeszłym tygodniu nowy zarząd spółki na kolejną kadencję. Większość stanowisk zajmują menedżerowie, którzy tworzyli zarząd poprzedniej kadencji. Prezesem pozostanie Wojciech Wardacki, wiceprezesami — Paweł Łapiński, Grzegorz Kądzielawski i Witold Szczypiński, a członkiem zarządu (wybranym z ramienia pracowników) — Artur Kopeć. Nowym człowiekiem we władzach Grupy Azoty będzie wiceprezes Mariusz Grab, który od dwóch lat szefował spółce Grupa Azoty Police Serwis.

Zatrzymania CBA

Agenci szczecińskiej delegatury CBA zatrzymali kolejnych pięć osób w śledztwie w sprawie nieprawidłowości w polickich zakładach należących do Grupy Azoty oraz zależnej od nich senegalskiej spółki African Investment Group. Postępowanie dotyczy m.in. decyzji o zakupie firmy, która miała zajmować się eksploatacją kopalni odkrywkowej fosforytów w Senegalu, i wyrządzenia „szkody majątkowej w wielkich rozmiarach” zakładom Police, a także przestępstw przeciwko istotnym polskim interesom gospodarczym oraz utrudniania postępowania karnego. W zeszłym roku CBA zatrzymało w tej sprawie 10 osób, w tym byłego prezesa i byłych członków zarządu i dyrektorów polickiej spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Rosjanie posiedzą jeszcze w Grupie Azoty