Giełda Sankt Petersburgu (SPB) pozwala rosyjskim inwestorom bezpośrednio handlować akcjami zagranicznych spółek. W styczniu wartość obrotów na SPB wzrosła o 14 proc. do 36,1 mld USD. W tym samym miesiącu obroty giełdy w Moskwie, gdzie notowane są głównie rosyjskie spółki, osiągnęła równowartość 30,2 mld USD.
Choć na giełdzie w Petersburgu nie są dostępne akcje GameStop, spółki która stała się symbolem spekulacyjnej gorączki w USA w styczniu, to rosyjscy inwestorzy mogli handlować papierami innych tzw. memowych spółek, jak Bed Bath & Beyond czy American Airlines Group. To była właśnie przyczyna wzrostu obrotów na SPB w styczniu, twierdzi Paweł Pachomow, szef działu analizy giełdy.
- Gamestopperzy byli za to odpowiedzialni – powiedział. – Handel tymi papierami i destabilizacja rynku doprowadziły do większej aktywności klientów w całym zakresie dostępnych instrumentów – dodał.

Rosjanie od początku pandemii coraz częściej inwestują w akcje korzystając z aplikacji. Jedną z najpopularniejszych jest Tinkoff Investments, pozwalająca handlować papierami ponad 1,5 tys. zagranicznych spółek notowanych na SPB. Liczba aktywnych użytkowników tej aplikacji wzrosła od marca ubiegłego roku trzykrotnie do ok. 700 tys. na koniec stycznia.