Aż 12 proc. zyskały na wartości akcje spółki kierowanej przez Jerzego Marciniaka po wezwaniu ogłoszonym przez rosyjską grupę Acron. Za każdą akcję Azotów Tarnów Rosjanie są skłoni zapłacić 36 zł.
Zdaniem analityków to niewiele i jeśli Acron chce przejąć kontrolę nad polską firmą, będzie musiał podbić cenę.