Czytasz dzięki

Rosną długi branży gastronomicznej

DI
opublikowano: 29-07-2020, 10:31

Po tygodniach całkowitego zamknięcia i trudnym powrocie do prowadzenia działalności z uwzględnieniem restrykcyjnych wymogów sanitarnych, branża gastronomiczna stara się odrobić stracony czas i zyski. Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, zaległości sektora w ciągu kwietnia i maja wzrosły o ponad 23 mln zł (3,6 proc.), do 671 mln zł. Najszybciej długów przybywało firmom cateringowym i mobilnym punktom sprzedaży posiłków (o 10 proc.).

Po tygodniach całkowitego zamknięcia nie wszystkie lokale zdecydowały się na powrót do działalności na zasadach uwzględniających daleko idące obostrzenia wprowadzonego reżimu sanitarnego. Część przedsiębiorców kalkulowała, że konieczne zmiany organizacyjne wymagają zbyt dużych nakładów inwestycyjnych, przy znacząco zmniejszonej liczbie potencjalnych klientów, co i tak ogranicza bieżące przychody placówek.

Restauracja
Zobacz więcej

Restauracja fot. Bloomberg

– Nieliczne restauracje, już wcześniej operujące w takim modelu, kontynuowały działalność dzięki posiłkom oferowanym na wynos lub z dowozem. W przypadku wielu wprowadzenie takiej formuły w ogóle nie było możliwe – albo ze względu na konieczność poniesienia dodatkowych kosztów, albo przez niedostosowaną ofertę – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Według szacunków Polskiego Instytutu Ekonomicznego, zamknięcie stacjonarnych punktów gastronomicznych spowodowało spadek obrotów branży o 80-90 proc. Te, które jeszcze funkcjonują najczęściej wskazują wśród barier w prowadzeniu biznesu, niepewność dotyczącą ogólnej sytuacji gospodarczej (66,6 proc. w czerwcu, a 29,4 proc. przed rokiem) – wynika z badania koniunktury przeprowadzonego przez GUS.

GUS wskazuje, że w czerwcu branża gastronomiczna iała znacznie mniej niekorzystne nastawienie niż jeszcze miesiąc wcześniej. Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury kształtuje się na poziomie minus 29,5 (minus 66 w maju). Jej poprawę odnotowuje 19,2 proc. badanych firm, a pogorszenie – 48,7 proc. Przed miesiącem te wartości wynosiły odpowiednio 6,7 proc. i 72,7 proc.

Jak pokazują dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, w ubiegłym roku wielu przedstawicielom branży udało się poradzić z zaległościami. Liczba firm opóźniających płatności faktur i rat kredytów spadła z 9698 w marcu do 9453 w grudniu 2019 r., a udział przedsiębiorstw restauracyjnych z problemami płatniczymi zmalał z 7,7 proc. do 7,3 proc.

Dane z maja pokazują, że wielu przedsiębiorców gastronomicznych miało problemy finansowe również w pierwszych miesiącach obowiązywania ograniczeń – liczba firm z nieuregulowanymi zobowiązaniami wzrosła do ponad 10,3 tys., a odsetek niesolidnych dłużników do 7,6 proc.

Najbardziej -  po 10 proc., podwyższyły się w czasie lockdownu zaległości firm cateringowych oraz mobilnych punktów gastronomicznych. Na koniec maja wyniosły one odpowiednio 45,8 mln zł i 15,2 mln zł. Największa kwota spoczywa jednak na restauracjach i stacjonarnych punktach gastronomicznych – ponad 550,1 mln zł, tu jest też największy odsetek firm, które opóźniają rozliczenia z dostawcami i bankami – 8,5 proc.

Choć widok zatłoczonych deptaków i ogródków restauracyjnych jest coraz powszechniejszy, badania przeprowadzone na zlecenie BIG InfoMonitor pokazują, że w rzeczywistości po odmrożeniu gospodarki goście wcale nie rzucili się do swoich ulubionych lokali. Zaledwie 5 proc. z nich korzysta z restauracji częściej niż przed pandemią, prawie co czwarty wrócił do wcześniejszych nawyków i stołuje się na mieście tak jak wcześniej. Jedna trzecia bywa jednak w lokalach rzadziej niż kiedyś, a aż 39 proc. badanych zadeklarowało, że w ciągu dwóch miesięcy od ponownego otwarcia, w ogóle nie poszło do restauracji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane