Rosną szanse na reformę IKZE

Posłowie wracają do pracy nad większymi ulgami dla odkładających na starość. W sukurs idzie im resort pracy. Cel — przekonać ministra finansów.

Marzec może być kluczowym miesiącem dla zwolenników wprowadzenia ulg podatkowych dla osób dodatkowo oszczędzających na emeryturę. Po rocznej przerwie obywatelskim projektem ustawy, który wprowadza takie rozwiązanie, zajmą się posłowie. Wcześniej prace zostały zablokowane przez resort finansów, który obecnie jest bardziej zainteresowany uszczelnieniem systemu podatkowego niż wprowadzaniem ulg uszczuplających wpływy budżetowe.

— Jeszcze w tym tygodniu spotykam się z wiceministrem finansów Januszem Cichoniem oraz przedstawicielem komitetu Razem Adamem Sankowskim. Po tych spotkaniach określę dalszy plan prac nad projektem — zapowiada Jacek Brzezinka, szef sejmowej podkomisji, powołanej do zajęcia się propozycjami Komitetu Razem.

Adam Sankowski ocenia, że jest realna szansa na to, że podkomisja zajmie się projektem już w pierwszej połowie marca. Rok temu projekt powędrował na półkę z uwagi na to, że propozycje zmian dotyczą indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego (IKZE), a te pojawiły się na rynku zaledwie trzy miesiące wcześniej: w styczniu 2012 r. Posłowie chcieli zobaczyć, czy zmiany są konieczne. Po blisko roku nikt nie ma wątpliwości, że tak. Aktywnych jest zaledwie około 40 tys. kont. Tymczasem według rządu miało w nich dodatkowo oszczędzać na emeryturę 1,6 mln Polaków.

— Jeśli będzie odpowiedni klimat polityczny, to nasz projekt można przeprowadzić przez Sejm nawet w ciągu miesiąca. Wówczas zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2014 r. — mówi Adam Sankowski.

Jego sojusznikiem w walce o dodatkowe zachęty emerytalne jest resort pracy.

W ubiegłym roku przedstawił on własny pomysł na zmiany w systemie IKZE, ale zostały one w październiku odrzucone przez Ministerstwo Finansów. Zakładały — podobnie jak projekt Komitetu Razem — zastąpienie procentowego rocznegolimitu wpłat na konta limitem kwotowym oraz zwolnienie z podatku wypłat z IKZE.

Obecnie wpłaty na konta obniżają podatek dochodowy. Ale oszczędzający zapłacą za to w momencie pobierania dodatkowych emerytur z IKZE, które będą normalnie opodatkowane. W ubiegłym tygodniu resort pracy wrócił do gry o reformę systemu IKZE. Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy, wystosował do ministra finansów Jacka Rostowskiego list, w którym wezwał go do odstąpienia od blokady zmian w IKZE.

„Niedługo będą dostępne dane obejmujące cały 2012 r., ale nie należy oczekiwać by w jego drugiej połowie nastąpił znaczący wzrost liczby IKZE, który wpłynąłby na odmienną ocenę zainteresowania oszczędzaniem w IKZE. Dlatego, by urealnić zachętę podatkową ponownie postuluję zastosowanie zwolnienia podatkowego na końcu oszczędzania. Jeżeli nie od całości, to chociaż od części należnego podatku; ewentualnie wprowadzenie ryczałtowej, niewysokiej np. 5 albo 10 proc. stawki podatku przy wypłacie” — pisze Władysław Kosiniak-Kamysz.

Na razie nie wiadomo, jak resort finansów zapatruje się na powrót posłów do pracy na projektem Komitetu Razem oraz naciski ze strony resortu pracy. Ministerstwo nie odpowiedziało na nasze pytania. O tym, że coś w klimacie politycznym wokół reformy IKZE się zmienia, świadczy także to, że sprawą udało się zainteresować premiera Donalda Tuska.

To efekt listu w tej sprawie, który wysłał do niego Komitet Razem.

Jak twierdzi Adam Sankowski, premier przekazał pismo do resortu pracy, który ma dla niego przygotować sprawozdanie z toczących się prac. Możliwe, że wpłynie to na złagodzenie stanowiska resortu finansów. Ze styczniowych badań Millward Brown wynika, że w IKZE oszczędza zaledwie 2 proc. osób, które już dodatkowo odkładają na emeryturę. Główną przeszkodą jest mała atrakcyjność produktu. Tylko co piąty Polak deklaruje, że mógłby być nim zainteresowany. IKZE w ofercie mają ubezpieczyciele, banki, TFI i domy maklerskie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu