Po publikacji wyników za trzeci kwartał notowania Dom Development rosły w miniony piątek nawet o 9 proc., ale zapał kupujących się wyczerpał i wczoraj notowania niemal nie drgnęły. Strata od początku roku przekracza 7 proc., a to i tak jeden z lepszych wyników w sektorze. Indeks, odzwierciedlający kursy spółek, które gros zysków czerpią ze sprzedaży mieszkań, spadł od stycznia o 18 proc.

Podstawy do optymizmu
Z pesymizmem inwestorów kontrastuje optymizm samych spółek, bo najświeższe dane rynkowe pokazują wiarę deweloperów w dalszą poprawę koniunktury. Sprzedawanych jest coraz więcej mieszkań, coraz więcej jest też budowanych. W tym roku wydano 58,7 tys. pozwoleń na budowę, o 42 proc. więcej niż przed rokiem. Rozpoczęto inwestycje, w których znajduje się 50,8 tys. lokali. W ubiegłym roku było ich 40 proc. mniej. Wiara deweloperów w lepsze czasy nie jest pozbawiona podstaw, bo rośnie wartość zaciąganych kredytów hipotecznych.
Z danych BIK wynika, że tylko warszawiacy zaciągną w tym roku kredyty mieszkaniowe o wartości prawie 11 proc. wyższej niż przed rokiem. Sprzyjające otoczenie rynkowe wykorzystują deweloperzy mieszkaniowi i to oni są najlepiej oceniani przez analityków. Spółki działające w sektorze nieruchomości komercyjnych jeszcze muszą poczekać na swoje pięć minut.
— Spółki mieszkaniowe korzystają z dobrej koniunktury, która rozpoczęła się w IV kwartale ubiegłego roku. Czynniki, które spowodowały wzrost sprzedaży, czyli niskie stopy procentowe, wzrost sprzedaży kredytów hipotecznych i wzrost limitów w programie Mieszkanie dla Młodych, wciąż robią swoje. Po trzech kwartałach sprzedaż mieszkań przez głównych deweloperów giełdowych wzrosła w ujęciu rocznym o około 35 proc., ale w kolejnych kwartałach istotnie wzrośnie baza i dynamiki będą spowalniać — podkreśla Stanisław Ozga, analityk DM PKO BP. Analitycy radzą inwestorom stawiać przede wszystkim na te spółki, w których sprzedaż mieszkań rośnie, bo to parametr najpilniej obserwowany.
— Notowania spółek poruszają się za liczbą sprzedawanych mieszkań, nawet wysokość marży ma mniejsze znaczenie — tłumaczy Maciej Wewiórski, analityk DM BOŚ.
Dwie perełki
Stanisław Ozga za atrakcyjne uważa akcje Robyga i Dom Development. — Obie spółki zwiększyły bank ziemi i dzięki temu mogą potencjalnie utrzymać sprzedaż mieszkań na obecnym poziomie przez najbliższe 2 lata. Dzięki rosnącym przekazaniom wyniki będą sukcesywnie rosły — tłumaczy analityk. Specjalista dodaje, że Robyg utrzymuje osiągnięty na koniec 2013 r. poziom sprzedaży około 500 mieszkań kwartalnie i jest obecnie liderem pod tym względem wśród deweloperów giełdowych. Stanisław Ozga podkreśla też, że obie spółki płacą dywidendyze stopą zwrotu osiągającą 4-5 proc. Robyg docenia także Maciej Wewiórski, którego drugim faworytem jest Ronson.
— Wraz ze wzrostem sprzedaży mieszkań rosną wyniki obu spółek, obie mają też dobre przepływy finansowe i z pewnością utrzymają w kolejnych latach wysokie, sięgające ponad 20 proc. marże w inwestycjach, które już są w budowie. Poza tym koszty budowy nie wzrosły, grunty wprawdzie trochę zdrożały, ale nie tak, żeby ich ceny zabijały biznes. To wszystko powinni docenić inwestorzy — prognozuje Maciej Wewiórski.
Pozytywnie do Ronsona nastawiony jest również Jerzy Nikorowski, analityk BM BNP Paribas, umiarkowanie natomiast do Robygu, a neutralnie do Dom Development, choć podkreśla pozytywne strony dwóch ostatnich spółek — projekty i tworzenie banku ziemi, bo jak zauważa — z tworzeniem banków ziemi mogą się pojawić problemy w dużych miastach. Specjalista zdecydowanie odradza natomiast inwestycję w akcje JW Construction.
— Spółka wielokrotnie miała problemy z wypełnieniem obietnic. Teraz musi popracować nad odzyskaniem zaufania inwestorów — uzasadnia swoją ocenę Jerzy Nikorowski.
Z drugiego rzędu
Adam Górniak, analityk DM BDM, stawia na Marvipol. Specjalista prognozuje, że lata 2014-15 będą dla spółki bardzo udane i dlatego jej akcje warto mieć w portfelu.
— W trzecim kwartale żadna ze spółek specjalnie się nie wyróżniła, ale Marvipol radził sobie dobrze. Zanotował wzrost sprzedaży o 43 proc. przy średniej wynoszącej 36 proc. Trochę lepiej wypadł jedynie Budimex Nieruchomości — dodaje Adrian Kyrcz z DM BZ WBK. Zdaniem analityków giełdowych, nie ma co liczyć na spektakularne zyski z inwestycji w akcje spółek koncentrujących się na rynku nieruchomości komercyjnych, czyli m.in. Echo i GTC.