Holding ma szansę na giełdową prywatyzację. Zarząd nie czeka na decyzję właściciela i inwestuje — w tym roku 380 mln zł.
W najnowszej „Strategii działalności górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 2007-15”, która 22 września będzie konsultowana ze związkami zawodowymi, znalazła się informacja, że Katowicki Holding Węglowy (KHW) może być prywatyzowany „poprzez wniesienie mniejszościowego pakietu akcji na GPW”.
— Wprowadzenie spółki na giełdę budzi mniej emocji niż sprzedaż inwestorowi — uważa Stanisław Gajos, prezes KHW.
Problem w tym, że górnicy w referendum w 2005 r. wypowiedzieli się przeciwko prywatyzacji. Holding miał być wówczas sprzedany inwestorowi. Resort skarbu zrezygnował z tych planów. Teraz, zdaniem Pawła Poncyljusza, wiceministra gospodarki, KHW osiąga dobre wyniki finansowe, więc trzeba wrócić do tematu prywatyzacji.
KHW, który skupia 7 kopalni węgla energetycznego, ma lepsze wyniki niż rok temu. Dwie pozostałe spółki węglowe mają gorsze.
— Systematycznie obniżamy koszty produkcji. Poza tym przekonaliśmy naszych odbiorców, energetykę, do zakupu węgla o lepszych parametrach jakościowych — wyjaśnia prezes Gajos.
W pierwszym półroczu KHW wypracował 58,6 mln zł zysku netto, a przed rokiem 32,2 mln zł.
— Na koniec roku zysk netto wyniesie ponad 100 mln zł, przy przychodach około 3 mld zł — dodaje Stanisław Gajos.
KHW zarabia, ale też nie szczędzi grosza na inwestycje.
— Inwestycje są konieczne, by obniżyć koszty produkcji i utrzymać poziom wydobycia — mówi prezes KHW.
Z wyliczeń zarządu wynika, że do 2010 r. holding przeznaczy na inwestycje 1,4-1,5 mld zł. Zaplanowane na ten rok wydatki sięgną 380 mln zł. Prezes nie ukrywa, że część pieniędzy na ten cel pochodzić będzie z kredytów.