Rosnący import ożywia gospodarkę

Kolejne dane potwierdzają, że poprawa koniunktury jest faktem. Wzrost importu to dobra zapowiedź dla inwestycji i konsumpcji.

Nowych dowodów na to, że tempo wzrostu PKB przyspiesza, dostarczyła właśnie opublikowana przez Narodowy Bank Polski statystyka bilansu płatniczego. Chociaż na rachunku obrotów bieżących i towarowych odnotowaliśmy w lutym deficyt, to z dynamiki wymiany handlowej można wyczytać dobre informacje na przyszłość.

— Wystąpienie deficytu na rachunku towarowym było konsekwencją szybszego wzrostu importu o 9,1 proc. r/r) niż eksportu o 3,8 proc. Dynamika wolumenów wymiany towarowej była słabsza niż w styczniu, ze względu na niekorzystny efekt kalendarzowy, widoczny już w innych danych — wyjaśnia Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Import mocno odbija

Rachunek obrotów bieżących okazał się istotnie gorszy od przewidywań analityków, a w obrotach towarowych zamiast spodziewanej niewielkiej nadwyżki pojawił się przekraczający 500 mln EUR deficyt. Powodów do niepokoju jednak nie ma.

— Rozczarowujący wynik jest pochodną przede wszystkim szybko rosnącego importu. Jego roczna dynamika utrzymuje się na wysokim poziomie przekraczającym 9 proc. Wiążemy to głównie z dobrymi nastrojami konsumpcyjnymi — mówi Piotr Dmitrowski, ekonomista BGK.

Nie tylko jednak Kowalscy napędzają import, ale także przedsiębiorcy. Eksperci oceniają, że silnie rosnący import może być pochodną odbicia w inwestycjach, na które już kilka innych dowodów znalazło się nad Wisłą. Im mocniejsze będzie ożywienie w gospodarce, tym szybciej będzie rósł import i będzie wyprzedzał dynamikę eksportu.

— Tym samym eksport netto może osłabiać dynamikę PKB w bieżącym roku — uważa Piotr Dmitrowski.

Eksporterzy dadzą radę

To, że eksport netto będzie od wzrostu PKB odejmował, nie znaczy, że firmom sprzedającym owoce swojej pracy za granicę będzie się w tym roku powodziło gorzej. Górka w obrotach towarowych będzie jednak trudna do wypracowania.

— Przy silnie rosnącym popycie krajowym trudno będzie utrzymać w bieżącym roku nadwyżkę handlową, i to pomimo dogodnych uwarunkowań zewnętrznych związanych z przyspieszeniem wzrostu gospodarczego w strefie euro, gdzie trafia większość krajowego eksportu — zwraca uwagę ekonomista BGK. Wszystkiemu winny będzie szybciej rosnący import, ale zdaniem ekspertów, koniunktura międzynarodowa jest na tyle dobra, że chętnych na zakup dóbr znad Wisły nie będzie brakowało. Ponad 80 proc. eksportu z Polski trafia do Unii Europejskiej, a tam perspektywy gospodarcze rysują się w coraz jaśniejszych barwach. Dobrą wiadomością jest też ożywienie biznesu na Wschodzie. Eksperci zwracają uwagę na to, jak szybko w styczniu i lutym rósł eksport w tym kierunku — odpowiednio o 26 proc. r/r i 23,4 proc.

— To jest związane z poprawą koniunktury w Rosji i kontynuacją ożywienia na Ukrainie — wyjaśniają analitycy PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rosnący import ożywia gospodarkę