Rośnie apetyt na leki

Piotr Główka
opublikowano: 1998-11-24 00:00

Rośnie apetyt na leki

Wśród listopadowych ofert zakupu wierzytelności widnieją firmy reprezentujące rodzimy przemysł farmaceutyczny. Inwestorzy chcą kupować długi producentów, znaczących dystrybutorów leków, a nawet aptek.

PO WIELOLETNIM eksporcie leków do byłego ZSRR polskim producentom pozostały spore wierzytelności. Jednak pogorszenie koniunktury w przemyśle farmaceutycznym związane z załamaniem wschodniego rynku zbytu mamy już za sobą. Od tamtego czasu producenci farmaceutyków zdani są głównie na współpracę z odbiorcami krajowymi. Istnieje jednak nić wiążąca finanse przemysłu farmaceutycznego z państwem, bo ochrona zdrowia finansowana jest ze środków z budżetu centralnego. Większość kupowanych leków refunduje budżet. Budżet jest również płatnikiem zobowiązań zaciąganych przez państwowe jednostki budżetowe, w tym służbę zdrowia — i jak wiadomo w wielu województwach nie wywiązuje się w terminie ze swoich zobowiązań. Tak więc liczni dystrybutorzy leków, w oczekiwaniu na zapłatę, stale kredytują służbę zdrowia. Przez to u nich również powstają trudne do uregulowania długi w stosunku do producentów leków.

Z DANYCH WYNIKA, że w bieżącym roku zwiększyły się wydatki na zasiłki chorobowe wypłacane przez Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Ale stan zdrowia społeczeństwa nie wpłynął bezpośrednio na decyzje o inwestowaniu w branżę farmaceutyczną. Farmaceuci wcale nie narzekają na poziom zysku ze sprzedaży leków. Ich problemem jest windykacja należności od dłużników, w tym jednostek ochrony zdrowia. Należy pamiętać, że zadłużenie jednostek uzależnionych od kasy państwa wobec innych podmiotów stale narasta i prawie połowa tego zadłużenia dotyczy dostaw farmaceutyków.

Zatem to nie popyt na leki skłania inwestorów do zainteresowania się tą branżą. W sektorze dystrybucji leków obserwuje się spory dopływ obcego kapitału. Pojawiły się zachodnie firmy, które w szybkim tempie zdobywają rynek. Ekspansja jest skuteczna m.in. poprzez stosowanie długich terminów płatności za leki -— do 90 dni — co sprawia, że małe rodzime hurtownie uginają się pod impetem obcych kolosów. Ci natomiast, przejmując kolejne hurtownie, przejmują ich odbiorców.

Przewiduje się, że zainteresowanie długami przemysłu farmaceutycznego osiągnie szczyt dopiero po usamodzielnieniu się ochrony zdrowia, czyli wówczas, gdy jej jednostki choć częściowo odciążą kasę państwa.

Możesz zainteresować się również: