W czasie pandemii faktorzy obawiali się znacznej utraty przychodów. Jednak w czerwcu firmom działającym w tej branży udało się powstrzymać spadek obrotów i wrócić na drogę wzrostu. W efekcie przedsiębiorcy zrzeszeni w Polskim Związku Faktorów (PZF) zakończyli pierwsze sześć miesięcy tego roku z 2,4-procentowym wzrostem obrotów. W sumie nabyli wierzytelności o łącznej wartości 135,1 mld zł.
Łatwiej dostępny
— Nic dziwnego, że zainteresowanie faktoringiem rośnie, bo to jest instrument, który dobrze chroni płynność finansową przedsiębiorców. Jest też łatwiej dostępny niż kredyt — ze względu na koszty, wymagane dokumenty i inne formalności. Ponadto umożliwia otrzymanie pieniędzy za fakturę niemal od ręki. Można je przeznaczyć na dowolny cel: bieżące wydatki, inwestycje, spłatę ZUS lub podatków — tłumaczy Dariusz Szkaradek, prezes firmy faktoringowej NFG.
Jednak firmy faktoringowe muszą uważać na niewypłacalnych klientów. Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów (KRD), na koniec 2019 r. faktorzy mieli do odzyskania od swoich klientów i ich kontrahentów 389,2 mln zł. W pierwszym półroczu 2020 r. ten dług wzrósł o kolejne 15 mln zł. Łączne zadłużenieklientów i ich kontrahentów wobec firm faktoringowych na koniec czerwca tego roku to 404,6 mln zł. Za 62 proc. tego zadłużenia odpowiadają jednoosobowe działalności gospodarcze, a 23 proc. przypada na spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
Hurtownicy nie płacą
Najwięcej długów wobec faktorów mają przedsiębiorcy z branży handlowej — łącznie 123 mln zł. Większość tego długu, bo aż 80 mln zł, to zaległości hurtowników. Natomiast blisko 52 mln zł są winne faktorom firmy transportowe. Ponad 42 mln zł stanowią zobowiązania producentów, a 40 mln zł firm budowlanych.
— Na liście faktoringowych dłużników są też biura nieruchomości, architekci i organizatorzy wycieczek — wymienia Adam Łącki, prezes KRD.
Największe problemy z zadłużeniem klientów i kontrahentów mają firmy faktoringowe w województwie mazowieckim, które czekają na 77,5 mln zł. Następne w kolejności są województwa małopolskie (59 mln zł) i śląskie ( 54,6 mln zł). Najmniej długów są winni kontrahenci faktorów działających w województwach opolskim (3,6 mln zł), podlaskim (4,3 mln zł) i lubuskim (6,1 mln zł).
36 tys. zł - tyle wynosi średnie zadłużenie klienta lub kontrahenta wobec faktora.