W ciągu pięciu lat wzrosły o 182,5 proc. Adam Łącki, prezes KRD, tłumaczy, że wyższa stopa życiowa oznacza większe potrzeby.

— Wraz ze wzrostem naszych pensji rośnie też apetyt na dobra materialne i wygodny styl życia. Zaczynamy więcej kupować i pożyczać, bo myślimy, że nas na to stać. Niestety, dość często jest to myślenie życzeniowe, niepoparte żadnym wyliczeniem — twierdzi Adam Łącki.
Największa grupa niesolidnych płatników to 30-40-latkowie, mieszkańcy najmniejszych miejscowości (do 5 tys. osób).
8,1 mld zł Tyle długów mają mieszkańcy najbardziej zadłużonego województwa — mazowieckiego…
1 mld zł …a tyle najmniej zadłużonego — podlaskiego.