Na około dwie godziny przed pierwszym dzwonkiem kontrakty na Dow Jones IA spadały o 0,05 proc. Umowy na szerszy wskaźnik S&P500 zniżkowały o 0,16 proc. Z kolei na technologiczny Nasdaq 100 o 0,20 proc.
Wtorkowa sesja zakończyła się mieszanie, gdyż DJ IA i S&P500 odnotowały kolejne wzrosty, zaś Nasdaq Composite nieznacznie zniżkował.
Środa jest kolejnym dniem, kiedy w kalendarium danych makro brakuje ważnych z punktu widzenia rynku odczytów. Tak więc inwestorzy dopiero jutro i w piątek będą mieli więcej bodźców ze strony gospodarki do wykonania bardziej wyraźnych kroków. W czwartek taki impuls może wypłynąć z cotygodniowych danych o bezrobociu, zaś dzień później o nastrojach konsumentów i ich oczekiwań inflacyjnych.
Za to dzisiaj kolejni członkowie Fed będą dzielić się z opinią publiczna swoimi przemyśleniami. Wystąpienia mają zaplanowane Philip Jefferson, członek zarządu Fed, Susan Collin szefująca oddziałowi Rezerwy Federalnej z Bostonu oraz inna członkini zarządu, Lisa Cook.
Wczoraj dosyć głośno zrobiło się po wypowiedzi Neela Kashkarii, który kieruje pracami Fed z Minneapolis. Powiedział on, że całkiem realne jest iż do końca roku stopy procentowe pozostaną na podwyższonym poziomie.
Traderzy obecnie dają około 49 proc. szans, że Fed obniży we wrześniu stopy procentowe o 25 punktów bazowych. To nieco więcej niż przed tygodniem, kiedy to prawdopodobieństwo wyceniano na 43 proc. Równocześnie oceniają na 36 proc. szanse na kolejną redukcję stawek w grudniu.
Ponownie większa uwaga skupiać się będzie na doniesieniach ze spółek, szczególnie tych prezentujących swoje wyniki kwartalne. Wśród nich dzisiaj na pierwszy plan wybijają się raporty Ubera, Foxa, Philip Morris, Shopify, Airbnb czy spółki memowej, AMC.
Według danych LSEG spośród 424 spółek z indeksu S&P500, które przedstawiły już swoje rezultaty, niemal 78 proc. zdołało przebić oczekiwania analityków.
