Rośnie udział IT w wartości leasingu

Dorota Kaczyńska, Anna Leder
27-04-2005, 00:00

Długo produkty branży IT nie przynosiły większych zysków leasingodawcom. W ubiegłym roku właśnie ta grupa wykazała zaskakująco dużą dynamikę wzrostu wartości.

Działalność współczesnych przedsiębiorstw byłaby niemożliwa bez wsparcia informatycznego. Każda firma jest wyposażona w komputery, różnego rodzaju systemy informatyczne oraz programy użytkowe. Im większa jest wartość sprzętu IT, tym bardziej rośnie skłonność do korzystania z zewnętrznych źródeł ich finansowania.

— Jednym z najprostszych i najbardziej dostępnych sposobów nabycia sprzętu i oprogramowania komputerowego jest leasing. Pozwala także osiągnąć inne korzyści niż tylko sfinansowanie zakupu. To np. niezaliczanie środków trwałych do bilansu czy możliwość pozyskania sprzętu nie ujętego w budżecie firmy — mówi Robert Samsel, dyrektor sprzedaży SG Equipment Leasing Polska.

Perspektywiczny rynek

W 2000 r. produkty branży IT stanowiły prawie 5 proc. wartości ruchomych środków trwałych oddanych w leasing. Od tego momentu jego udział w rynku systematycznie spadał. W ubiegłym roku sytuacja się zmieniła.

— W minionym roku po raz pierwszy od kilku lat nastąpił wzrost wartości przekazanego w leasing sprzętu komputerowego —z 245 mln zł w 2003 na 300 mln zł rok później — mówi Robert Samsel.

Dalszy rozwój rynku zależy głównie od stanu gospodarki oraz elastyczności samych firm leasingowych.

— Małym i średnim przedsiębiorstwom dla celów podatkowych prawdopodobnie wystarczy zwykły leasing operacyjny. Natomiast duże firmy są zainteresowane produktami zbliżonymi do wynajmu, które pozwolą na „wyrzucenie” tych aktywów z bilansu i wymianę sprzętu, gdy zajdzie taka potrzeba. Z naszych doświadczeń wynika, że leasingiem zainteresowane są głównie duże firmy, które dysponują sprzętem IT wartości co najmniej kilkuset tysięcy złotych i którym nie zależy na jego posiadaniu, ale użytkowaniu i wymianie po 2-3 latach na nowy — twierdzi Robert Samsel.

Zazwyczaj okres leasingu wyposażenia IT wynosi właśnie od 24 do 36 miesięcy. Wysokość opłaty wstępnej pobieranej przez leasingodawcę zależy od sytuacji finansowej klienta i może być nawet równa zeru. W podstawowym okresie leasingu następuje całkowita lub częściowa spłata przedmiotu finansowania.

Umowa licencyjna

Leasing oprogramowania IT jest specyficzny z punktu widzenia prawa. Grzegorz Danecki, radca prawny z kancelarii Leśnodorski, Ślusarek i Wspólnicy, zapewnia nawet, że nie jest to umowa leasingu w ścisłym tego słowa znaczeniu, lecz kontrakt podobny do opisanego w kodeksie cywilnym. W praktyce może to przysporzyć kłopotów stronom umowy leasingowej.

— Aby uniknąć ewentualnych niejasności, leasingodawca powinien zawrzeć w formie pisemnej umowę licencyjną, która w sposób wyraźny będzie zawierać prawo do oddania programu w leasing osobie trzeciej oraz do zbycia przysługujących mu praw z licencji po zakończeniu umowy leasingu — wyjaśnia Grzegorz Danecki.

Bez zawarcia takiej umowy instytucja finansująca praktycznie nie będzie mogła wywiązać się ze swych zobowiązań wobec podmiotu korzystającego z oprogramowania.

— Oczywiście należy zastrzec, że w praktyce występuje wiele programów komputerowych, w przypadku których umowy licencyjne stanowią, że prawo do ich używania przysługuje właścicielowi komputera. Jednakże w przypadku bardziej skomplikowanego oprogramowania (np. systemów wspomagających zarządzanie przedsiębiorstwem) wymagane będzie zawarcie odpowiedniej umowy licencyjnej — mówi Grzegorz Danecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska, Anna Leder

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Rośnie udział IT w wartości leasingu