Do końca maja firmy zainteresowane ubezpieczaniem kontraktów eksportowych wykorzystały już 70 proc. limitu gwarancji, takich może udzielać Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE), w ramach 9,5 mld zł limitu określonego na ten rok ustawą budżetową - poinformowała podczas spotkania z dziennikarzami wiceprezes KUKE Beata Kocięcka.
Kocięcka powiedziała, że na znaczenie ubezpieczania eksportu coraz większą uwagę zwracają stocznie, firmy budowlane, a także branża spożywcza.
Z danych KUKE wynika również, że zwiększa się zainteresowanie eksporterów ubezpieczaniem wymiany handlowej z rynkami wschodnimi i firmy te coraz chętniej wykorzystują rządowy program wspierania eksportu na rynki wschodnie.
Na koniec kwietnia 2004 r. wartość ubezpieczonego obrotu i udzielonych gwarancji na eksport na te rynki wyniosła 118,5 mln USD, co oznacza wzrost w porównaniu do końca kwietnia 2003 r. o 109,4 proc.
Kocięcka zauważyła, że mimo większego zainteresowania ubezpieczeniami, wielu polskich eksporterów wciąż cierpi na - jak to określiła - chorobę młodych eksporterów. Firmy takie często nawet nie podpisują umów z kontrahentami i nie bezpieczają
kontraktów, choć przyjmują i realizują zamówienia.
Są sygnały - dodała Kocięcka - szczególnie w Zachodniopomorskiem, że firmy zagraniczne mogą celowo doprowadzać polskie przedsiębiorstwa do problemów finansowych - w celu ich przejęcia.
KUKE, które jest w prawie 100 proc. własnością Skarbu Państwa, jest jedynym polskim ubezpieczycielem, posiadającym ustawowe upoważnienie Skarbu Państwa do ubezpieczania należności eksportowych z 30 krajów o podwyższonym ryzyku, do których zaliczają się m.in. wschodni sąsiedzi Polski. Poza ubezpieczeniami gwarantowanymi przez Skarb Państwa, KUKE prowadzi też działalność komercyjną w ubezpieczaniu eksportu.
Poza KUKE ubezpieczaniem należności handlowych zajmują się w Polsce międzynarodowe firmy ubezpieczeniowe: Coface i Euler Hermes.
lach/ pwd/ mgl/