„Dobrze byłoby powołać szefa NBP, ale jest problem z sejmową większością i szefem PSL, który też kandyduje w wyborach prezydenckich” – dodaje.
Minister finansów zaznacza, że „powstrzymaliśmy wirus kryzysu greckiego, ale w przeciągu najbliższych sześciu miesięcy możemy spodziewać się dalszych szoków”.