Roubini uważa, że rząd powinien przejąć niektóre z banków, doprowadzić ich finanse do ładu i sprywatyzować. Podkreśla, że banki byłyby własnością państwa tylko przez okres czasu niezbędny do naprawy ich sytuacji.
- Nikt nie chce permanentnego przejęcia systemu finansowego przez państwo – zaznaczył Roubini w wypowiedzi dla The Wall Street Journal.
W ostatnim czasie za nacjonalizacją banków opowiada się coraz więcej uznanych ekonomistów. Niedawno takie rozwiązanie zaproponował były szef Fed Alan Greenspan. W poniedziałek za nacjonalizacją opowiedział się ponownie Paul Krugman, ubiegłoroczny laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii. Zaapelował, aby rząd przejął banki „zombie” zanim znajdą się w jeszcze gorszej sytuacji.
Roubini twierdzi, że rosnące grono ekonomistów opowiadających się za nacjonalizacją otwiera możliwość działania przed administracją Obamy. Jego zdaniem, pierwsze formalne kroki w kierunku przejęcie banków zostaną podjęte w okresie najbliższych sześciu miesięcy. W tym czasie, twierdzi Roubini, „większość dużych banków – prawie wszystkie – będą wyglądać na niewypłacalne”.
- W takim przypadku przejęcie ich wszystkich na raz pozwoli na ograniczenie strat. Gdyby przejąć kilka teraz, efektem byłaby destabilizacja i panika – powiedział Roubini.
MD, moneynews.com